venerdì 28 ottobre 2011

Braciole napoletane (involtini di carne), czyli zrazy zawijane po neapolitansku

Witajcie po mojej krotkiej nieobecnosci :-)

Braciola, w roznych czesciach Wloch, niekoniecznie oznacza to samo danie. Zamowiona np. w restauracji na polnocy Wloch oznaczac bedzie pokaznych rozmiarow kotlet wieprzowy z koscia (schab, karkowke), przyrzadzony w rozny sposob np. pieczony na grillu, smazony, duszony. Ale juz w Neapolu oznaczac bedzie wolowy lub cielecy zraz zawijany w sosie pomidorowym. W Apulii to tez zraz zawijany, choc robiony tradycyjnie z koniny. W Messynie dostaniemy malenkie zraziki nadziane razem na szpikulec do szaszlykow i pozniej zgrilowane lub uduszone w pomidorowym sosie ...
Jak to w kuchni wloskiej, co region to rozne dania, sposoby ich przyrzadzenia itp, itd.
Ja zapraszam dzis na tradycyjne neapolitanskie danie - braciole napoletane :-)

Potrzebowac bedziemy:
0,5 kg zrazowego miesa wolowego
garsc posiekanej natki pietruszki
orzeszki piniowe
okolo 4 zabkow czosnku
garsc rodzynkow
50 g sera pecorino (ewentualnie parmezanu)
soli i pieprzu
ok. 700 ml przecieru pomidorowego - passata
5 - 6 lyzek oliwy


Mieso kroimy, w poprzek wlokien, na plastry o wadze okolo 100 g. Ewentualnie rozbijamy tak aby plastry byly dosc cienkie. Ja kupuje pokrojone  przez rzeznika cienkie plastry miesa. W miesnych uzywaja do tego celu krajalnicy. Platow nie musze pozniej rozbijac.
Platy miesa lekko solimy i posypujemy pieprzem. Ukladamy na miesie toche posiekanej natki i czosnku, pinoli i kawalki sera pecorino. A rodzynki... wg tradycji dodajemy je jak najbardziej. Ja ich nie lubie i nie dodaje. Ciasno zwijamy mieso w  roladki. Spinamy wykalaczkami lub obwiazujemy scisle nitka.
Przygotowuje przewaznie 1 - 100 g zraz na osobe, jako drugie danie.


W rondlu, w ktorym bedziemy przygotowywac danie rozgrzewamy oliwe. Zazwyczaj wylewam ja zataczajac 2 - 3 kolka nitka oliwy wzdluz brzegow garnka czy patelni. Podsmazamy na zloto lekko zgniecione 2 zabki czosnku. Usuwamy.
Obsmazamy zrazy. Gdy beda juz dobrze zarumienione, zalewamy wszystko przecierem pomidorowym. Solimy i gotujemy na niskim ogniu, pod przykryciem okolo 2 godzin.

2 godziny ??? zapytacie. Tak. Sos ma "pipczyc" bardzo wolno i dlugo.... Sos ma byc gesty. Na koniec sprawdzamy na sol i ewentualnie dosalamy.
Zrazy robione sa przewaznie na niedzielny czy swiateczny obiad i podawane jako drugie danie. Sos pomidorowy tzw. ragù , przygotowany podczas gotowania zrazow, zuzywany jest wtedy do okraszenia makaronu na pierwsze danie.

Smacznego.

P.S. Nie znam powodow, ktore sklonily Lashqueen do zlikwidowanie blogu Italia do kuchni, ale strasznie mi zal, ze zniknal. Prawdziwa apulijska kuchnia i nie tylko, w prawdziwym realnie wloskim wydaniu. Lq wracaj i odezwij sie :-)

Biore udzial w akcji:



martedì 4 ottobre 2011

Marmellata di zucca e spiaggia di Miliscola (Capo Miseno), czyli dzem z dyni i plaza Miliscola (Capo Miseno)



Pisalam wczoraj, ze wkrotce wyjezdzam i ze mam bardzo duzo warzyw, ktore musze jakos zagospodarowac. Oprocz kalafiora, ktorego wczoraj zamarynowalam i zalalam oliwa, mialam rowniez ponad kilogramowy kawalek dynii. Postanowilam zrobic z niej dzem. Wyszedl bardzo smaczny. Mozemy go pozniej zuzytkowac jedzac jak kazdy inny dzem. Nadaje sie do slodkich wypiekow lub jako dodatek np. do pikantnych serow.

Na 1 kilogram dynii ( po odjeciu pestek i skory) dalam 500 g cukru, sok i strata skorke z cytryny i 3 lyzki alkoholu (moze byc koniak, amaretto - ja uzylam likieru ze strakow karobu). Miazsz dynii pokroilam w mala kosteczke. Wlozylam wszystkie skladniki do szerokiego rondla i gotowalam na srednim ogniu okolo 2 godzin. Calosc troche rozdrobnilam blenderem, powtornie doprowadzilam do wrzenia i wlozylam do wyparzonych sloikow. Zakrecilam i odstawilam odwrocone sloiki na godzine. Jesli nie jestescie pewni, ze sloiki sie zamknely mozecie je zapasteryzowac.

Dzis pokaze Wam miejsce, gdzie ostatnio jezdzimy sie kapac i opalac - plaza Miliscola, ktora znajduje sie na pomiedzy przyladkiem Miseno ( Capo Miseno) a gora Procida (Monte di Procida), w gminie Bacoli. O Bacoli pisalam juz wczesniej, w poscie Bacoli ... i okolice. Plaza Miliscola znajduje sie na terenie Campi Flegrei, czyli obszarze pochodzenia wulkanicznego na polnocny zachod od Neapolu.
Jest dosc dluga. Z jednej strony wyznacza ja przyladek Miseno ze znajdujaca sie na nim latarnia morska, z drugiej zas gora Procida.


Plaza jest piaszczysta. Piasek drobny lecz ciemny.  Woda we wrzesniu czysta. Jak jest w innych miesiacach niestety nie wiem, bo jezdzimy tam sie kapac we wrzesniu.


Naprzeciw plazy, na horyzoncie widac wyraznie mala wyspe Procida (na pierwszym planie), a zaraz za nia wyspe Ischia. O Ischii pisalam w tym poscie.
Plaza w Miliscola jest dosc dobra alternatywa dla tych osob, ktore chca sie wykapac w czystej wodzie, w poblizu Neapolu. Mozna tam dojechac z Neapolu kolejka cumana.
W sezonie jest tam dosc tloczno. Po sezonie warto tam sie wybrac. Nie tylko dla samej plazy. W okolicy jest wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia.

lunedì 3 ottobre 2011

Cavolfiore sott' olio e Zoomarine (Torvaianica), czyli marynowany kalafior w oleju i Zoomarine (Torvaianica)


Za pare dni wyjezdzamy na 10 dni na maly wypad.  Gdzie? Na razie nie zdradze. Opowiem Wam po powrocie.
Okazuje sie, ze w lodowce mam wielka ilosc roznorodnych warzyw i nie wiem czy zdaze je zuzytkowac przed wyjazdem. Mialam i kalafior, ktory chcialam zrobic z makaronem lub ryzem. No coz. Zmiana planow. Kalafior zamarynowalam i wlozylam do sloika. Przepis znalazlam na blogu doce doce.

1 kalafior
0,5 l octu winnego
0,5 l wody
garsc soli
oliwa
lisc laurowy
pieprz w ziarnach
2-3 zabki czosnku

Kalafior myjemy i dzielimy na male porcje. W garnku gotujemy marynate z octu, wody i soli. Gdy marynata wrze wrzucamy czastki kalafiora i gotujemy od momentu, gdy marynata powtornie zawrze 6-8 minut. Kalafior nie ma nam sie rozgotowac. Ma ciagle byc lekko twardawy.
Odcedzamy i odstawiamy do ostudzenia. Rozyczki rozkladamy np. na sciereczce czy durszlaku do odciekniecia na pare godzin.
Ukladamy scisle w sloiczkach dodajac pokrojony czosnek, pieprz i lisc laurowy. Zalewamy calkowicie oliwa, zakrecamy sloiczki i odstawiamy na 2 tygodnie.
Podajemy jako contorno.

Mamy male dziecko (niecale 3 lata) i ostatnio w sferze naszych zainteresowan sa wesole miasteczka, cyrki i tym podobne. Nasz maluch przezywa okres fascynacji zwierzatkami. Wprawdzie nie chce poglaskac nawet pieska czy kotka, bo mowi, ze sie boi, ale usilnie prosil abysmy zabrali go do zoomarine, gdzie sa delfiny.
Jesli wybieracie sie na wakacje w okolice Rzymu i macie male dzieci to serdecznie polecam Wam wycieczke do ZOOMarine w Torvaianica - wodnego parku rozrywki.
Znajduja sie tam liczne atrakcje dla duzych i malych. Roznego rodzaju kolejki, pociagi dla maluchow, karuzele, zjezdzalnie typu kamikadze.  Jesli chcemy sie wykapac czy pooplac to sa tam 2 duze baseny (jeden dla dzieci drugi dla doroslych) z odpowiednimi zjezdzalniami.


Ale... ZOOMarine to nie tylko atrakcje jakie spotykamy w wielu parkach wodnych. Odbywaja sie tu tez roznego rodzaju pokazy.
O 10.15 pokazy skokow do wody z trampoliny (nie widzialam).
O 11.00 pokaz ptakow drapieznych.


O 11.30 przedstawienie z udzialem ssakow pletwonogich takich jak: foki, uchatki, morsy.


O 13.00 przedstawienie z udzialem egzotycznych papug i kanarkow.


No i o 12.15, oczekiwany z utesknieniem przez mojego malucha, pokaz delfinow.


Wszystkie przedstawienia powtarzane sa popoludniu, wiec jesli nie zdazycie, mozecie je zobaczyc pozniej.
Atrakcji jest naprawde duzo i w ciagu jednego dnia nie sposob sie tu nudzic. Wrecz przeciwnie. Ciezko jest z wszystkiego skorzystac.
Bardzo milo spedzilismy dzien pomimo tego, ze z Neapolu mielismy do pokonania 240 km w jedna strone.

Informacje:
www.zoomarine.it
W sezonie otwarte codziennie. Poza sezonem  podczas weekendow. Czynne do 1 listopada.
Z Rzymu kursuje bezplatny autobus z Roma Termini i Eur MM Palasport.
Zoomarine proponuje rowniez oferte 2 dni z noclegiem w hotelu 4* za 39 € od osoby.
Wejscie platne: dorosly 25 €, dzieci ponizej 1 metra gratis, dzieci ponizej 10 lat i seniorzy ponad 65 - 18 €.
Bilety i nocleg mozna zarezerwowac na ich stronie.
Po kazdym przedstawieniu organizowane sa rowniez platne, 30 minutowe spotkania ze zwierzetami. Do zarezerwowania na stronie zoomarine. Mozna rowniez zarezerwowac np. kapiel z delfinami.

domenica 2 ottobre 2011

Melanzane imbottite indorate e fritte (melanzane a pullastiello), czyli smazone plastry baklazana z nadzieniem


Melanzane a pullastiello, czyli smazone plastry baklazana z nadzieniem, to prosta potrawa rodem z Neapolu. Jak to czesto bywa takie niezbyt wyszukane dania sa przepyszne. Baklazany tak przygotowane podawane sa jako contorno, czyli dodatek z jarzyn. Mozemy je rowniez podac jako antipasto, czyli przystawke. Ja zrobilam je jako danie zasadnicze na wczorajsza kolacje.

Wykonanie:
Dzien wczesniej, wieczorem umylam baklazany i pokroilam je wzdluz na okolo centymetrowej grubosci plastry. Jesli chcecie mozecie baklazany obrac ze skorki, ale ja lubie z.
Plastry ulozylam w misce przesypujac gruba sola morska. Zalalam zimna woda, przykrylam talerzem z obciazeniem.
Czemu sluzy zasolenie baklazanow przed obrobka ??? Wiele zrodel podaje, ze sol ma pozbawic goryczki baklazany. Chodowane w dzisiejszych czasach baklazany wcale nie sa gorzkie. Sol ma za zadanie pozbawic wody baklazany. Jest to szczegolnie wazne, gdy robimy przetwory z baklazanow lub, gdy bedziemy je smazyc.
Ile baklazanow ??? Wszystko zalezy od naszych apetytow i od tego, czy to ma byc danie glowne czy tylko dodatek. Ja zuzylam 1 - 1,2 kg baklazanow.
Rano przeplukalam plastry, lekko je odcisnelam i obsazylam na zloto, na glebokim oleju. Odlozylam na papierowy recznik w celu odsaczenia z nadmiaru tluszczu.


Na usmazonym wczesniej plastrze baklazana ukladamy plasterek salame napoletano (moga byc i inne wedliny np. szynka gotowana, pancetta itp), plaster sera provola (wedzona mozzarella) lub mozzarella (mozemy uzyc i innego sera typu scamorza lub innego lagodnego zoltego sera lub wedzonego) i jeszcze jeden plaster wedliny. Przykrywamy drugim plastrem baklazana. Wszystko razem lekko sciskamy.
Zuzylam okolo 150 - 200 g wedliny i okolo 250 g sera.


Przygotowane porcje obtaczamy dokladnie w mace.
Roztrzepujemy 3 - 4 jajka. Dodajemy do nich szczypte soli (doslownie), pieprzu do smaku i 2 lyzki drobno startego pecorino lub parmezanu.
Porcje zanurzamy dokladnie w roztrzepanym jajku i smazymy partiami na glebokim oleju.
Odkladamy do odsaczenia na papierowym reczniku.


Zajadamy ze smakiem :-))))
Mimo, ze danie jest troche pracochlonne to serdecznie je polecam. Jest pyszne !!! Pomimo, ze wraz z mezem pekalismy w szwach, zjedlismy z lakomstwa wszystko.
Zycze i Wam smacznego.

venerdì 23 settembre 2011

Pasta e zucca, czyli zupa z dyni z makaronem

W Neapolu bardzo czesto jada sie makron lub ryz z roznorodnymi warzywami np. kapusta wloska, dynia, kalafiorem. Potrawy te jada sie jako pierwsze danie. Maja troche rzadsza konsystencje, choc nie jest to zupa w polskim rozumieniu tego slowa.
Dzis na obiad zrobilam makaron z dynia. O przepis poprosila mnie czytelniczka w prywatnej korespondencji.


na 2 osoby ( ja i dziecko)
ok. 400 - 500 g dyni
100 - 120 g makaronu typu tubetti lub pasta mista
1 zabek czosnku
szczypta papryczki chili w platkach - peperoncino
garsc posiekanej natki pietruszki
sol
oliwa z oliwek
woda

Wykonanie:
Z dyni odkroic skore i usunac pestki. Pokroic w niewielka kosteczke.
W rondlu rozgrzac oliwe. Wrzucic lekko zgnieciony zabek czosnku. zbrazowic go i usunac. Wrzucic chili.
Dodac pokrojona dynie i podsmazyc ja okolo 5 minut na zywym ogniu.
Nastepnie zalac okolo 0,5 l wody  (ja uzylam rosolu wolowego, ktory zostal mi z poprzedniego dnia), doprowadzic do wrzenia, lekko posolic i gotowac pod przykryciem jakies 10 minut, az dynia czesciowo zacznie sie rozpadac.
Wrzucic makaron i gotowac bez przykrycia, az bedzie ugotowany. W razie potrzeby podlac troche woda i na koncu dosolic.
Wylozyc na talerze i posypac posiekana natka.

P.S. Ja nie dodalam ostego chili na poczatku. Posypalam potrawe juz na talerzu. Dziecku natomiast posypalam danie startym parmezanem.


Smacznego :-)

venerdì 16 settembre 2011

Rustico napoletano (versione torta), czyli placek ze slodkiego ciasta polkruchego z wytrawnym nadzieniem z ricotty i wedlin


Neapol slynie z doskonalych wyrobow cukierniczych, jednak bardzo lubiane sa tu tez wyroby drozdzowe z wytrawnymi nadzieniami takie jak prezentowane w poprzednim poscie ciasto torta a pizzico czy danubio. Jest tez babà rustico (drozdzowa babka z wedlinami i serami). To polaczenie smakow slodkiego i wytrawnego w jednym ciescie bylo poczatkowo dla mnie zaskakujace. Smaczne, ale zaskakujace. Pozniej sprobowalam rustico napoletano, gdzie roznica w smakach, pomiedzy slodkim i slonym, jest jeszcze bardziej zaakcentowana. Wooowww... To bylo naprawde zaskakujaco dobre.
Rustico napoletano kupuje sie w cukierniach. Wystawione jest w ladach chlodniczych obok innych ciasteczek. Wypiekane jest w malych, jednoporcjowych, owalnych foremkach. Jak do babeczek.
Jest prawie obowiazkowa pozycja wsrod propozycji na neapolitanskim bufecie, ulozony wsrod przystawek i buleczek. Nikt tez nie odmowi sobie jego nalozenia na telerzyk. Ja tez :-)
Ja rowniez robie to ciasto na przyjecia z bufetem. Przygotowuje je jednak w wiekszej formie i kroje je pozniej na male kwadraciki. Obiecuje, ze nastepnym razem pokaze jak wyglada w wersji jednoporcjowej.

1. Przygotowanie ciasta polkruchego
500 g maki pszennej
250 g cukru
3 jajka + 1 zoltko  + 1 jajko do posmarowania ciasta
150 g masla lub smalcu
sok z 1 cytryny
16 g proszku do pieczenia
Z podanych skladnikow zagniatamy ciasto i formujemy je w kule. Owijamy dokladnie folia i wkladamy do lodowki do schlodzenia. Jesli chcemy mozemy je przygotowac dzien wczesniej.

1. Pasta frolla
500 g di farina
250 g di zucchero
3 uova  + 1 tuorlo + 1 uovo per spalmare
150 g di burro o sugna
premuta di 1 limone
1 bustina di pan degli angeli (16g)
Impastare la pasta frolla e metterla in frigo a riposare.Va bene anche fatta il giorno prima.

2. Nadzienie
250 g salame napoletano lub innego tego typu
250 g gotowanej szynki
250 g sera emmental lub innego zoltego
500 g ricotty
5 jajek
100 g drobno startego pecorino lub parmezanu
plaska lyzeczka pieprzu

2. Imbottitura
250 g di salame napoletano
250 g di prosciutto cotto
250 g di emmental
500 g di ricotta
5 uova
100 g di pecorino romano
1 cucchiaino raso di pepe


Ser i wedliny kroimy w niewielka kosteczke.
W misce mikserem ubijamy jajka, dodajemy ricotte, starty drobno ser pecorino lub parmezan i pieprz.
Dodajemy do masy pokrojone wedliny i ser i dokladnie mieszamy.


Forme, w ktorej bedziemy piekli ciasto, wykladamy papierem do pieczenia lub smarujemy maslem i wysypujemy maka.
Ciasto polkruche dzielimy na 2 czesci. Jedna czesc ciasta walkujemy i wykladamy nim dno i boki formy.
Na ciasto wykladamy nadzienie.
Rozwalkowujemy pozostale ciasto i przykrywamy nim nadzienie.
Ja z resztek ciasta ulozylam wzorek, ale to tylko kwestia mojej fantazji :-)
Roztrzepujemy jajko i smarujemy nim placek.


Pieczemy w nagrzanym piekarniku (z termoobiegiem) okolo 45 minut w temperaturze 160°C.
Po upieczeniu przestudzamy i wyciagamy w formy do calkowitego ostudzenia.
Przed podaniem kroimy na porcje.


Uzywam formy 30 cm x 22 cm.
Bardzo mi przykro, ze nie mam zdjecia z przekroju, ale zanioslam go w gosci i zostal tam calkowicie zjedzony.
Zapraszam do wyprobowania, bo jak dla mnie jest super smaczny.

mercoledì 14 settembre 2011

Torta a pizzico, czyli drozdzowo - ziemniaczane buchty ze slonym nadzieniem


Torta a pizzico z wygladu przypomina buchty drozdzowe, pieczone w wysokiej formie, gdzie buleczki uklada sie blisko siebie. Buleczki rosnac i podczas pieczenia wygladaja jakby polaczyly sie miedzy soba. Latwo je jednak rozdzielic delikatnie odlamujac.
Torta a pizzico to wypiek z Kampanii. W Neapolu buleczki te robi sie wytrawne, ze "slonymi" dodatkami. Wypiek ten nosi rowniez nazwe Danubio. Ja wypieki te jednak rozdzielam, bo choc zupelnie podobne i o wytrawnym charakterze, w Torta a pizzico, do ciasta, dodaje sie pureè ziemniaczane i drobno starty ser parmezan lub pecorino.
Pizzico w tlumaczeniu oznacza szczypte (szczypta soli) lub uszczypniecie. A wiec Torta a pizzico to wlasnie takie ciasto do podszczypywania :-)
Ciasto podaje sie jako propozycje na bufet lub przystawke (antipasto). Ale oczywiscie jest dobre i na rodzinna kolacje, jako przekaska dla gosci, jako prowiant na wycieczke itp.
Przepis dostalam od zony szwagra wieki temu na kartce skserowanej z jakiejs broszury, z tytulem L'Antica Cucina della Campania (Dawna kuchnia Kampanii). Ciasto przyrzadzam glownie na przyjecia w formie bufetu, choc wczoraj zrobilam je jako przekaske dla popoludniowych gosci.

Torta a pizzico
porcja na tortownice o srednicy ok. 30 cm.
600 g maki
25 g swiezych drozdzy
50 g mleka
3 jajka + 1 do posmarowania buleczek
1 wiekszy ziemniak, ugotowany i roztarty na pureè
160 g masla
20 g cukru
100 g drobno startego parmezanu lub pecorino
200 g delikatnego, smietankowego zoltego sera
200 g wedlin (szynka gotowana, salame napoletano itp.)
sol

Torta a pizzico
per una teglia di diametro di circa 30 cm
600 g di farina
25 g di lievito di birra
50 g di latte
3 uova  + 1 per spalmare panini
1 patata grande lessa e ridotta in puré
160 g di burro
20 g di zucchero
100 g di parmigiano o pecorino grattugiato
200 g di provolone dolce o picante, fontina, galbanino etc.
200 g di salame napoletano, prosciutto cotto etc.
sale


Wykonanie:
Drozdze rozpuscic w cieplym mleku. Dodac 50 g maki i zrobic zaczyn. Przykryc i odstawic w cieple miejsce, az podwoi objetosc (na okolo 1 godzine).
W miedzyczasie pokroic sery i wedliny w niewielka kostke.
W misce umiescic make, dodac jajka, miekkie maslo, cukier, drobno starty parmezan, pureè z ziemniaka i okolo pol lyzeczki soli. Zagniesc i dobrze wyrobic ciasto.
Nastepnie dodajemy wyrosniety rozczyn, pokrojone w kostke sery i wedliny. Wyrabiamy calosc dosc dlugo tak aby ciasto bylo elastyczne a wedliny i sery rownomiernie wymieszane.
Odrywamy porcje ciasta, okolo 100 gramowe. Formujemy je w kulki i ukladamy obok siebie w wysokiej, okraglej formie wysmarowanej maslem lub wylozonej papierem do pieczenia.
Przykrywamy i odstawiamy do wyrosniecia na pol godziny.
Smarujemy buleczki rozmaconym jajkiem.
Pieczemy we wczesniej nagrzanym piekarniku, w temperaturze 160 °C przez okolo 30 minut.

Procedimento:
Sciogliere il lievito nel latte tiepido. Aggiungere 50 g di farina e fare un'lievitino. Coprire e fare lievitare per un'ora.
Nel fratempo tagliare salumi e formaggio a dadini.
Mettere in una ciotolala farina con le uova, il burro, lo zucchero, il formaggio, la patata e mezzo cucchiaino di sale. Impastare tutto lavorando per una diecina di minuti.
Aggiungere lievitino, salumi e formaggio. Impastare per altri 10- 15 minuti finché l'impasto sarà elastico e salumi ben amalgamati.
Dividere l'impasto in porzioni da circa 100 grammi. Formare tante palline e sistemarle una accanto all'altra in una teglia rotonda imburrata o rivestita con carta da forno.
Coprirli e lasciar lievitare per 30 minuti.
Quando son cresciuti spalmare sopra l'uovo sbattuto.
Cuocere in forno preriscaldato a 160°C per circa 30 minuti.


Przyznaje sie od razu: upieklam je w zbyt szerokiej formie (ok. 35 cm srednicy), ale nie wplynelo to w zaden sposob na ich smak tzn. byly bardzo dobre i goscie zjedli je ze smakiem.
I Wam polecam i zycze smacznego :-)

mercoledì 7 settembre 2011

Pasta con pomodorini freschi, czyli makaron z sosem ze swiezych pomidorkow


Makaron z sosem ze swiezych pomidorkow to bardzo proste danie. W sezonie letnim, gdy pomidorow mamy pod dostatkiem, w sam raz. Przygotowanie rowniez jest bardzo proste, co przedstawie krok po kroku.
Najwazniejsze jest wybranie odpowiedniego gatunku pomidorow. We Wloszech najczesciej uzywane sa tu odmiany: pachino, datterini, ciliegino (zdjecie po prawej) i del piennolo (zdjecie po lewej).
Piewrsze 3 odmiany uprawiane sa glownie na Sycylii, choc ciliegino uprawiany jest obecnie w prawie calych Wloszech.
Odmiana del piennolo jest odmiana rosnaca jedynie na zboczach Wezuwiusza. Pare slow na temat tej odmiany. Pomidory maja podluzny ksztalt z charakterystycznym "czubkiem" na koncu. W smaku slodkie. Kiscie po odcieciu od krzaka nawleka sie na gruby sznurek. Po nawleczeniu na sznurek przechowuje sie je podwieszone w przewiewnych i nienaslonecznionych  miejscach. W ten sposob przechowuja sie bardzo dlugo. Nawet przez cala zime. Nie gnija, czy psuja sie, a jak widzicie na zdjeciu, z lekka sie marszcza i podsuszaja.
Jesli nie macie mozliwosci zakupu tych odmian pomidorow do tego dania najlepiej nadaja sie dojrzale pomidorki koktajlowe.


Wykonanie:
Na patelnie wylewamy nitke oliwy. Ja zazwyczaj wylewam ja z butelki zataczajac 2- 3 kolka po brzegach patelni.
Czosnek obieramy i lekko go miazdzymy. Mozemy zmiazdzyc go przyciskaj go szerokim nozem. Ja zazwyczaj miazdze go uderzajac dnem malej szklanki do kawy.
Czosnek wrzucamy na oliwe i zbrazawiamy. Usuwamy.


Pomidorki myjemy, osuszamy i kroimy na pol. Wieksze na cwiartki.
Wrzucamy pomidorki na goraca oliwe. Asekurujemy sie pokrywka, bo zazwyczaj pryska. Mieszamy je z lekka, solimy i podsmazamy na srednim ogniu przez okolo 5- 10 minut. Gdy odparuja i zmiekna sa gotowe.


W miedzyczasie w osolonym wrzatku gotujemy makaron. Jest wiele formatow makaronu, ktore mozemy podac z tym sosem. Najczesciej sa to spaghetti, penne, casarecce, fusilli, orecchiette. Ja  uzylam swiezego makaronu lorighittas. Mozecie przeczytac o nim i jak go zrobic w tym poscie.
Makaron dokladnie odcedzamy. Wrzucamy do pomidorkow. Dodajemy poszarpane liscie bazylii i mieszamy. Robimy to, gdy patelnia stoi na zapalonym gazie.


Podajemy.

Uwagi:
Jesli lubimy pikantne dania, gdy podsmazamy czosnek dodajemy rowniez peperoncino, czyli papryczke chili. Wersje z dodatkiem chili nie posypuje sie pozniej startym parmezanem.
Jesli zdecydujemy sie na wersje bez chili mozemy danie posypac dodatkowo czarnym pieprzem i parmezanem.

Na 2 osoby zuzylam:
250 g pomidorkow
250 g swiezego makaronu lub 200 g suchego
2 zabki czosnku
garsc lisci bazylii
oliwe
sol

Smacznego :-)

lunedì 5 settembre 2011

Frittata di maccheroni, czyli frittata z makaronu spaghetti


Frittata z makaronu nalezy do dan czesto przyrzadzanych w Neapolu. Nalezy do potraw cucina povera - czyli kuchni niewykwintnej i biednej. Podstawa tej frittaty jest makaron ( dlugi typu spaghetti, vermicelli), ktory zostal z obiadu, z dnia poprzedniego. Do ugotowanego makaronu dodaje sie jajka i starty ser pecorino lub parmezan. W bogatszej wersji dodaje sie rowniez resztki serow ( provola, provolone, galbanino) i wedlin (salame napoletano, parowki, szynka gotowana) jakie znajduja sie w neapolitanskiej lodowce.
Frittata di maccheroni czesto przyrzadzana jest na suchy prowiant do zabrania na wycieczke, w podroz czy na plaze. Pamietam, ze gdy pierwszy raz przyjechalam w odwiedziny do obecnego meza, przyszla tesciowa zrobila nam te frittate jako walowke na wycieczke, na Wezuwiusza.

skladniki na 4 osoby
na patelnie o srednicy 26 cm
350 g makaronu spaghetti, vermicelli
6 jajek
3 lyzki drobno startego pecorino lub parmezanu
200 g sera provolone dolce lub picante lub innego zoltego sera lub typu mozzarella
200 g salame napoletano lub innych wedlin
sol i pieprz
oliwa z oliwek

Wykonanie:
Ugotowac makaron w osolonym wrzatku. Odcedzic i ostudzic.
W naczyniu roztrzepac jajka. Dodac starte pecorino lub parmezan. Doprawiac na sol i pieprz.
Do masy jajecznej dodac makaron, pokrojone wedliny i sery i dokladnie wymieszac.


Na patelnie wylac nitke oliwy. Rozgrzac i wylac na nia mase jajeczna.
Przykryc pokrywka. Smazyc okolo 20 - 25 minut. Patelnia ma byc ustawiona na duzym palniku i na jak najmniejszym plomieniu.
Gdy frittata bedzie od spodu dobrze zrumieniona przewracamy ja na druga strone i dosmazany bez przykrycia nastepne 15 - 20 minut.
Przy przewracaniu posluguje sie duzym talerzem lub przykrywka. Przewracam frittate wraz z patelnia na talerz a potem zsuwam ja z powrotem na patelnie, z drugiej strony.


Frittata ma byc dobrze zrumieniona z obu stron, tak aby warstwa zewnetrzna byla chrupiaca a srodek spojny.
Po usmazeniu odstawiamy na chwile do przestygniecia.
Jesli chcemy zabrac ja jako prowiant na wycieczke polecam najpierw wylozyc ja na papierowy recznik, ktory wchlonie nadmiar tluszczu, i gdy frittata ostygnie owinac ja w folie aluminiowa.


Frittata jest bardzo pozywna i sycaca. Dobra tez. Polecam serdecznie :-)

venerdì 2 settembre 2011

Orecchiette al sugo di salsicce e piselli, czyli makaron orecchiette z sosem z kielbasy i zielonego groszku


Moja lodowka swieci pustka. Zastanawialam sie co zrobic na obiad i rano wyciagnelam z zamrazarki surowe kielbaski. Poczatkowo chcialam je zrobic z grila, ale pozniej zmienilam plany. Uzylam je jako dodatek do sosu, ktorym okrasilam makaron orecchiette.
Jesli chcecie sami zrobic swiezy makaron przepis znajdziecie w tym poscie.

porcja na 4 osoby:
500 g makaronu swiezego lub 400 g suchego
4swieze kielbaski wieprzowe o wadze okolo 400 g
300 g mrozonego groszku
puszka pomidorow bez skorki (pelati) - ok. 400 g
2 zabki czosnku
sol i pieprz
oliwa z oliwek
straty parmezan

Na patelnie wylewamy nitke oliwy. Wrzucamy 2 lekko rozgniecione zabki czosnku. Zbrazawiamy je i usuwamy. Wrzucamy kielbase, z ktorej zdejmujemy wczesniej flak i rozdrabniamy ja w palcach. Obsmazamy kawaleczki kielbasy. Nastepnie dodajemy posiekane z grubsza pomidory i groszek. Lekko solimy. Z dodatkiem soli uwazamy, bo kielbasa jest juz doprawiona. Przykrywamy i dusimy na niskim ogniu, az sos odparuje.
W miedzyczasie w osolonym wrzatku gotujemy al dente makaron. Dobrze go odcedzamy i wrzucamy na patelnie z goracym sosem. Przesmazamy razem calosc (nazywa sie to saltare la pasta).
Wykladamy na talerze. Posypujemy startym parmezanem i pieprzem.
Podajemy.

Nam bardzo smakowalo wiec i Wam polecam i zycze smacznego :-)

giovedì 1 settembre 2011

Coniglio all'ischitana, czyli krolik wedlug przepisu z wyspy Ischia

Coniglio all'ischitana to slynne danie z wyspy Ischia. Ischia jest duza wyspa polozona niedaleko od Neapolu. Wybierajac sie na wycieczke w okolice Neapolu warto jest zaplanowac sobie wycieczke na te wyspe, ktora jest mniej znana od cieszacej sie miedzynarodowa slawa Capri. A jest tu gdzie sie poopalac i co zobaczyc. Jesli przyjedziecie tu na 1 dzien na pewno nie bedziecie sie nudzic a nawet ciezko bedzie sie zdecydowac co robic. Polezec na jednej z licznych piaszczystych zlotych plaz i wykapac sie w czystej wodzie, zwiedzic Castello Aragonese ( zamek z murami obronnymi z poczatkow XV w.), uzyc kapieli termalnych ... 
Jesli na Ischie sie nie wybieracje zapraszam na krolika po iskitansku :-)
Przepis zaczerpnelam z blogu Luciano Pignataro Wine Blog, ktory to opisuje sposob przyrzadzenia dania, ze wszystkimi najmniejszymi detalami.


Coniglio all'ischitana 
porcja na 2-4 osoby
1 krolik o wadze okolo 1,2 kg
5 - 10 pomidorkow koktajlowych (datterini, del piennolo)
0,5 litra bialego, wytrawnego wina
250 ml oliwy z oliwek
3 - 4 zabki czosnku
szczypta peperoncino (chilli w platkach)
peczek natki pietruszki lub 4 galazki swiezego majeranku i tymianku
olej do smazenia
sol


Wykonanie:
Krolika nalezy pociac na czesci. Umyc i osuszyc. Odlozyc podroby (o ile sa). Usmazyc na zloto na oleju.
Do rondla wlac oliwe i rozgrzac ja. Wrzucic lekko rozgnieciony czosnek i peperoncino (ja nie dodalam papryczki, bo je z nami male dziecko). Dodac wczesniej usmazonego krolika i smazyc na srednim ogniu, bez przykrycia jakies 10 minut.
Nastepnie dodac rozgniecione w palcach pomidorki i posolic do smaku. Smazyc dalej, bez przykrycia nastepne 10 minut.
Wlac wino, dodac posiekana natke lub majeranek z tymiankiem, podroby ktore wczesniej odlozylismy i kontynuowac gotowanie przez jakas godzine. Bez przykrycia. Ewentualnie podlac, jesli zbytnio odparuje winem lub bulionem.

Tradycyjnie krolika przygotowuje sie w garnku z terakoty. Ja niestety takiego nie posiadam, wiec posluzylam sie garnkiem stalowym o grubym dnie.

I jak zwykle. Nic sie tu nie marnuje. Po wyciagnieciu miesa, pozostaly sos z krolika wykorzystujemy do okraszenia pierwszego dania. Gesty, bursztynowy w kolorze sos, z czastkami kroliczego miesa doskonale nadaje sie condimento (okrasa) do dlugiego makaronu typu bucatini, vermicelli, spaghetti lub krotkiego typu penne.
Gotujemy al dente makaron. Dobrze go odcedzamy. Wrzucamy na patelnie z sosem i kilka sekund podgrzewamy. Serwujemy.


Krolik byl pyszny. Vermicelli z sosem tez.
Serdecznie polecam i zycze smacznego.
Zapraszam tez na zielona wyspe Ischia :-)

Kompleks termalny - Giardini Termali Poseidon
Ischia Baia di Citara - Forio

Castello Aragonese Ischia
Obiekt prywatny, na jego terenie znajduje sie hotel. Wejcie platne  10€
udostepnieony do zwiedzania od poniedzialku do niedzieli w godzinach 9.00 - 19.30
w okresie zimowym od 9.00 - 17.00
Castello Aragonese Ischia
Co mozna w nim zwiedzic: visita

domenica 28 agosto 2011

Frittata di cipolle e Brancaleone (Calabria), czyli frittata z cebula i Brancaleone (Kalabria)


Frittata w Neapolu jest czesto przyrzadzanym daniem. Najpopularniejsze to frittata z makaronu, z cebula, z ziemniakami, karczochami czy cukinia. Podaje sie ja na szybki obiad, ciepla kolacje czy pokrojona np. w kwadraty nawet jako danie na bufet. Frittata jest tez dobrym rozwiazaniem, gdy dziecko nie che jesc warzyw. Mowie przynajmniej z wlasnego doswiadczenia. Moje 2,5 roczne dziecko ostatnio nie chce ich jesc np. obok drugiego dania. A we frittacie zjada wszystkie wyzej wymienione i inne. Idealnie, gdy mamy dostep do swiezutkich jajek ...
Najczesciej robi sie frittate z dodatkiem zoltej lub bialej odmiany cebuli, ale podczas moich tegorocznych wakacji, ktore spedzilismy na samym dole wloskiego czubka buta, w miejscowosci Brancaleone, robilam ja z kalabryjska odmiana cebuli - czerwona cebula z Tropei - cipolla rossa di Tropea. Jesli zdazy Wam sie spedzic kiedys wakacje w Kalabrii serdecznie polecam sprobowac frittaty z ta cebula.


Frittate z cebula robimy, tak jak kazda inna :-)))
Ja na osobe zazwyczaj daje 2 jajka, na kazde jajko 1 lyzke startego parmezanu, grana lub pecorino.
Cebulke kroimy i podsmazamy na oliwie na zloto.
W miseczce rozmacamy jajka, dodajemy do nich parmezan i doprawiamy do smaku na sol i pieprz.
Dodajemy usmazona cebulke i dokladnie wszystko mieszamy.
Wylewamy mase jajeczna na patelnie z rozgrzana oliwa i przykrywamy szczelnie pokrywka.
Smazymy na malenkim ogniu do chwili gdy wierzch bedzie sciety.
Przewracamy frittate i dosmazamy odkryta z drugiej strony.
Wykladamy na telerz i podajemy. Jest dobra i na zimno, nalozona np. jako nadzienie do bulki.
Smacznego :-)


Pare slow o Brancaleone...
To miejscowosc i gmina polozona w prowincji Reggio Calabria, w regionie Kalabria. Znajduje sie na samym czubku buta, po stronie morza jonskiego. Brancaleone nazywane jest tez miastem zolwii morskich. Plaze tej miejscowosci sa jednym z najwazniejszych punktow w calych Wloszech, gdzie sklada jaja zolw Karetta (Caretta Caretta). Na stacji kolejowej, znajduje sie punkt, w ktorym udzielana jest pomoc tym zwierzetom. Zolwie czesto polykaja np. plastikowe reklamowki, ktore myla z meduzami ktorymi sie zywia.
W Brancaleone nie mieszka wiele osob, bo jak podaja zrodla cala gmine zamieszkuje mniej niz 4000 osob. W nadmorskiej czesci Brancalone znajdziemy jednak i wieksze sklepy spozywcze, warzywne, cukiernie, lodziarnie i miesne, tak ze nie bedziemy mieli problemu nawet z codziennymi zakupami.
Plaze sa piaszczyste, ale samo zejscie jest kamieniste i szybko jest dosc gleboko.
Nie zobaczymy w Brancaleone zachodu slonca nad morzem (slonce wschodzi), ale mamy tu zagwarantowane slonce, czysta wode, brak komarow, suchy klimat i przystepne ceny.
Ja polecam i juz z mezem postanowilismy, ze wybierzemy sie tam i w przyszlym roku.


Polecam:
Hotel - Residense Altalia
http://www.altalia.it/
dodatkowo platne (nieobowiazkowe) parasol na plazy + 2 lezaki - 30 € za tydzien
obowiazkowa oplata za animacje, korzystanie z basenu 30€ za caly okres pobytu

Restauracja - Ristorante Lido Liberty
otwarta w lecie
via lungomare, 89036 Brancaleone
Przykladowa kolacja dla 2 doroslych i malego dziecka:
coperto (nakrycie) 3€ (3x1€)
litr bialego wina stolowego 3€
2 x primo Bavette alle acciughe (makaron ze swiezymi sardelami) 13€ (2x6,50€)
1 x secondo Cotoletta alla milanese (kotlet schabowy) 7,50€
1 x contorno patatine fritte (duza porcja frytek) 2€
1 x pizza Margherita z mozzarella z bufalicy 5€
1 x fritto misto di calamari e gamberi (smazone kalmary i krewetki) 9€ totale/ calosc 42,50€

Cukiernia - Bar, pasticeria, gelateria Rosalia
corso umberto I 19 B, Brancaleone
3 duze ciastka cannoli siciliani (na zdjeciu) 3,90€

Miesny - Maceleria
Lombardo Pasquale
corso umberto I 140, Brancaleone
oprocz sprzedazy miesa, kielbas i innych wyrobow robia kurczaka z grila ( 7€ za kurczaka z duza porcja smazonych ziemniakow). Wieczorem kupic mozna rowniez miesa z grila (sami wybieramy co chcemy i przy nas kroja mieso) lub kielbasy, boczek itp. Zgrilowane mieso lub surowa kielbase wkladaja do duzej, podluznej bulki wraz z dodatkami ( np. pieczone ziemniaki z cebulka, duszone warzywa)  - 3€.

venerdì 26 agosto 2011

Crostata di pasta frolla lievitata e marmellata di limoni, czyli tarta z ciasta krucho - polkruchego z dzemem cytrynowym


Crostata czyli wloska tarta jest niezlym ciastem na lato, bowiem doskonale nadaje sie do transportu. Szczegolnie taka z dzemem czy marmolada wlasnej roboty. Ja mam pare sloiczkow dzemu cytrynowego, ktory zrobilam tej wiosny i zastanawialam sie jakie kruche ciasto zrobic. Znalazlam przepis na blogu Anice & Cannella. Proporcje tluszczu do maki w tym ciescie sa typowe dla ciasta kruchego, natomiast dodatek proszku do pieczenia i sposob przygotowania typowy jest dla ciast polkruchych.

skladniki:
500 g maki
250 g masla
250 g cukru
2 jajka
szczypta soli
starta skorka z 1 cytryny
8 g proszku do pieczenia

Wykonanie:
Laczymy make, proszek do pieczenia i szcypte soli.
W osobnym naczyniu umieszczamy posiekane drobno maslo.
Do masla dodajemy starta skorke z cytryny i cukier i rozcieramy w rekach.
Dodajemy do masy maslanej jajka i rozbijamy calosc widelcem lub trzepaczka.
Dodajemy do przesianej maki i zagniatamy szybko ciasto.
Formujemy je w kule, owijamy w folie i schladzamy 3- 4 godziny.



Marmellata di limoni / Dzem cytrynowy
1 kg cytryn
0,5 kg cukru

Cytryny wlozyc do garnka i zalac zimna woda. Od chwili, gdy woda zawrze, gotowac 15 minut. Odcedzic i ponownie zalac zimna woda i obgotowac. Odcedzic i ostudzic.
Cytryny posiekac w kostke i usunac pestki. Wlozyc do rondla zasypac cukrem i smazyc na wolnym ogniu okolo godziny. Ja chcialam otrzymac dzem wiec na koniec rozdrobnilam owoce recznym blenderem. Ponownie doprowadzilam do wrzenia. Rozlozylam dzem do wyparzonych sloiczkow, zamknelam je i zostawilam odwrocone do ostygniecia. Jesli nie jestescie pewni, czy soiczki sie zamknely mozecie je zapasteryzowac.


Ja nie przepadam za crostatami - tartami, ale wyznam, ze ta crostata wyjatkowo mi posmakowala, ze robie ja juz 3 raz z rzedu. Smakuje mi ciasto. Delikatnie kruche i miekkie i lekko kwaskowy posmaczek dzemu.

Ciasto walkujemy na grubosc okolo 0,5 cm pomagajac sobie podsypana maka. Blache (okragla 26 cm srednicy) wykladamy papierem do pieczenia i przenosimy rozwalkowane ciasto. Odkrawamy nadmiar ciasta i nakluwamy spod widelcem. Rozsmarowujemy na spodzie dzem cytrynowy (sloiczek o pojemnosci 350- 500 ml). Z pozostalego ciasta wycinamy szerokie paski i ukladamy je w formie kratki.
Pieczmy w dobrze nagrzanym piekarniku. Zalecane sa temperatury 200 °C, ale ja pieke w 180 °C, z termoobiegiem 25-30 minut.
Upieczone ciasto jest zlote i jeszcze miekkie. Po ostygnieciu troche swardnieje.
Po ostudzeniu posypuje crostate cukrem pudrem.

Zycze smacznego :-)

giovedì 25 agosto 2011

Carote all'insalata, czyli gotowana marchewka na kwasno


Nie bede udawac, ze to jakis wspanialy przepis, bo gotowana marchewka nie jest czyms fantastycznym w smaku :-) I ja za marchewka nie przepadam.  Ale marchewka nie jest kaloryczna i kosztuje tanio, szczegolnie w zimie, gdy warzywa sa drogie. Marchewke w Polsce jadlam zazwyczaj w surowce z jablkiem lub na cieplo z groszkiem i przyznam sie, ze gdy podano mi ja jako dodatek (contorno) do jakiegos obiadu u tesciowej, we Wloszech, nie bylam entuzjastycznie nastawiona. Jak ja zrobic?

Najpierw nalezy ugotowac marchewke. W calosci, nie obrana. Nie solimy. Oplukana marchew zalewamy woda i gotujemy do miekkosci, okolo godziny. Jak do salatki jarzynowej.
Studzimy i obieramy. Pozniej kroimy wg upodobania. Ja kroje na paro centymetrowe kawalki a potem w slupki.
Ukladamy w salaterce. Solimy. Dodajemy pokrojony w plasterki zabek czosneku, natke pietruszki i szczypte peperoncino (papryczka chili) w platkach. Doprawiamy octem winnym i oliwa z oliwek. Schladzamy i podajemy.


Ocet winny, zapach czosnku i peperoncino fajnie przelamuja slodycz gotowanej marchewki.
Nic specjalnego, ale troche inaczej. Sprobujcie :-)

martedì 23 agosto 2011

Riso e lenticchie, czyli ryz z soczewica


Dania ze straczkowymi staram sie przygotowac co jakis czas. Fasoli, ciecierzycy czy soczewicy nie kupuje w puszkach. Gotuje sama, od razu 0,5 - 1 kg, dziele na porcje i mroze. Mam wtedy zawsze pod reka.
Soczewice plucze, zalewam obficie zimna woda i stawiam na gaz. Gdy zawrze wrzucam ze 2 zabki czosnku, troche posiekanej natki pietruszki, marchewke i gotuje do miekkosci. Jakas godzine. Pod koniec sole. Przyznam, ze lubie gdy jest dobrze ugotowana i mieciutka.

Przygotowanie ryzu z soczewica jest proste. Podam w proporcjach na 2 osoby.
Na dno szerokiego rondla wlewamy 2-3 lyzki oliwy, wrzucamy lekko zgnieciony zabek czosnku i zbrazawiamy go. Usuwamy. Wlewamy na goracy tluszcz porcje ugotowanej soczewicy ok. 200 g. Deve sfriggere, czyli doslownie jakby ja podsmazamy, co zmienia jej smak ze zwyklej ugotowanej.
Podewamy 2-3 szklankami wrzatku i doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy ryz - 100-120 g i troche soli do smaku. Ja wrzucam tez kawalek oskrobanej skory z parmezanu. Oczywiscie jesli mam. Gotujemy, az ryz bedzie miekki ewentualnie dolewajac wrzatku, gdy zbytnio zgestnieje. Na koniec sprawdzamy na sol.
Wykladamy na talerze, posypujemy startym parmezanem lub pecorino i czarnym pieprzem. Wg upodoban polewamy dodatkowo nitka oliwy.
Danie ma miec konsystencje risotto. Jesli chcecie zamiast ryzu mozecie dodac makaron.
Moj maly synek zjada ze smakiem. No... bez pieprzu. :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...