mercoledì 23 novembre 2011

Scaloppine al limone, czyli kotlet cielecy w cytrynowym sosie


Scaloppine al limone to danie, ktore serwuja chyba wszystkie restauracje wloskie. Potrawa lagodna w smaku.  Bardzo latwa i szybka do wykonania w domu. Klasycznie robi sie je z bardzo mlodej wolowiny zrazowej, poledwicy lub cieleciny. Mozemy je rowniez przygotowac z piersi z kurczaka, z piersi indyczej lub wieprzowego schabu.

porcja na 4 osoby:
600 g poledwicy wolowej
maka pszenna
pare lyzek oliwy + lyzka masla
sok z 1 cytryny
sol
400 - 500 ml wody lub bulionu

Wykonanie:
Mieso kroimy w cienkie plastry i rozbijamy plaska powierzchnia tluczka do miesa. Obtaczamy w mace. Wyciskamy sok z cytryny. 1 lyzeczke maki rozprowadzamy woda lub bulionem. Na patelni rozgrzewamy oliwe i maslo. Obsmazamy z obu stron platy miesa. Odkladamy je na dodatkowy talerz. Na patelnie wlewamy wode z maka  i sok z cytryny i doprowadzamy do wrzenia. Wkladamy do sosu kotlety. Solimy calosc do smaku. Gotujemy calosc przez 1- 2 minuty i podajemy.

Smacznego.

8 commenti:

mothers life ha detto...

Wygląda cudownie i pewnie tak smakuje. Nie umiem przygotowywać cielęciny ale myślę, ze tym razem mogłabym się ośmielić!

Majana ha detto...

Podoba mi się w tym sosiku :) CIekawy ,nawet bardzo:)
Pozdrowienia ślę.

Ps. Jaka u Ciebie temperatura?

Maggie ha detto...

Wyglada pysznie! Lubie takie proste, niewymagajace dania. Wystarczy dobre mieso i chwila pracy - i gotowe :)

Olka ha detto...

Stanowczo wypróbuję. Wygląda, że pracy niewiele, a efekt bardzo fajny.

Bee Sweet ha detto...

O ...jak u mojej teściowej :)Pyszne!

anthony ha detto...

@ mothers life odwagi :-) Czlowiek uczy sie na bledach :-)
@ Majanko jest chlodno. O 9 tej rano okolo 16°C ale tu jest bardziej wilgotno. Na szczescie swieci ladne slonce.
@ Maggie- tak to jest tzw. blyskawiczny obiad. Podstawa tu jest mlode mieso, ktore nie wymaga dlugiego pieczenia, duszenia itp.
@ olka- daj znac czy smakowalo.
@ Bee Sweet - mam nadzieje, ze przyszla zona mojego synka bedzie doceniala moja kuchnie tak jak Ty swojej tesciowej. A jeszcze lepiej, zeby gotowala lepiej niz ja :-)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)

LidKa ha detto...

Wyglada kusząco, na pewno do zrobienia. Na Sycylii jedliśmy w tym roku scalopine al marsala - też świetne.
Pozdowienia

Kinga ha detto...

Faktycznie proste w wykonaniu! Ja z mięsem mało mam do czynienia, nie licząc ryb oczywiście, więc zadam może dziwne pytanie- co to jest polędwica cielęca? Ostatnio zapytałam sprzedawczynię w mięsnym (bo po moim ostatnim pobycie w szpitalu i kolejnej operacji w ciągu 5 mc zażądano zmiany diety i wprowadzenia przynajmniej czasem określonych mięs, które przy moich schorzeniach mogą być zbawienne) o polędwicę cielęcą, a ona mi z politowaniem wyjaśniła, że nie ma czegoś taakiego, że może być tylko polędwica wołowa, a z cielęciny - udziec lub gicz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...