Salmone marinato to bardzo prosta i jednoczesnie wyszukana przystawka rybna. Smaczna rowniez. Nazywana jest takze carpaccio di salmone, czyli carpaccio z lososia.
Do jej przygotowania potrzebowac bedziemy:
plat filetu ze swiezego lososia, najlepiej z czesci od ogona
cytryny
oliwe
sol
i wg uznania: biala czesc szczypioru, pieprz zielony, rozowy lub bialy albo natke pietruszki i posiekany zabek czosnku .
Z filetu lososia usuwamy wszystkie osci. Najlepsza jest czesc od ogona, bo w niej prawie osci nie ma. Plat pluczemy i osuszamy papierowym recznikiem. Ostrym nozem kroimy plat (pod skosem) na najciensze, jakie uda nam sie wykroic plastry. Ukladamy je w naczyniu w jednej warstwie i zalewamy swiezym sokiem z cytryny, tak aby ryba byla pokryta sokiem. Ja zuzylam 0,5 kg lososia i 3 spore cytryny. Przykrywamy naczynie folia i wstawiamy do lodowki na conajmniej 12 godzin. Ja robie wieczorem i zostawiam cala noc.
Wykladamy lososia na durszlak i odcedzamy z soku. Dodatkowo osuszamy platy papierowym recznikiem. Ukladamy w jednej warstwie w naczyniu. Posypujemy sola. Rozkladamy dodatki - ja uzylam 1 lyzeczki zielonego pieprzu z zalewy i pokroilam biala czesc szczypioru. Zalewamy calosc oliwa. Przykrywamy folia i schladzamy w lodowce przez pare godzin.
Podajemy jako antipasto lub np. jako przekaske na bufecie.
Serdecznie polecam. Naprawde proste w wykonaniu, eleganckie i bardzo smaczne danie.
venerdì 27 gennaio 2012
Salmone marinato, czyli przystawka z marynowanego lososia
Iscriviti a:
Commenti sul post (Atom)













8 commenti:
kiedy Ty robisz takie pysznosci przy pracy zawodowej??
I jesli moge spytac, jestes mezczyzna? Bo Anthony to meskie imie, Antonia?
Bardzo lubie, dla mnie nie musi sie tak dlugo marynowac, nie przeszkadzaja mi surowe ryby.
Pozdrawiam serdecznie Anthony !
Łosoś, coś dla mnie... Rozmarzyłam się :)
W ogóle zazdroszczę Ci mieszkania w tak cudownym kraju!
Uwielbiam łososia i bardzo podoba mi się taka przystawka :)
Uściski posyłam z zimnego Gdańska :*
Hmm, hmm, hmm, ale bym zjadła takiego łososia;)
Uwielbiam Twoje pomysły. Twój blog stał się moją główną inspiracją jeśli chodzi o tę kuchnię. Już tyle rzeczy wypróbowaliśmy i twierdzę, że ani razu się nie zawiodłam. U nas dziś pita (oczywiście od Ciebie), wieczorem pochwalę się na blogu. Uwielbiam łososia w każdej postaci, bardzo smakuje mi to mięso.Tę przystawkę również sobie zapisuję. Pozdrawiam serdecznie
Uwielbiam Twojego bloga :) Jeden z najsmakowitszych,jakie spotkalam :) Pozdrawiam z Trento :))
Posta un commento