venerdì 19 novembre 2010

Calamari ripieni, czyli nadziewane kalmary

Lubicie kalmary? Ja bardzo. Pewnie wielu z Was jadlo juz pociete w krazki, opanierowane i usmazone na glebokim oleju kalmary. Sa bardzo smaczne. W tym poscie chcialabym zaproponowac kalmary w innej wersji - nadziewane.
Nadzienie podpatrzylam u kuzynki mojego meza - Elwiry :-) Smakuje mi bardziej niz tradycyjne na bazie chleba.

Vi piacciono i calamari? A me piacciono tantissimo. Sicuramente molti di voi hanno mangiato gli anelli di calamari, indorati e fritti. Così fatti sono molto saporiti. In questo post vorrei proporre la ricetta di calamari ripieni.
Questa farcitura l’ho copiato dalla cugina di mio marito – Elvira :-) Mi piace più questa che quella tradizionale con la mollica di pane.

Kalmar pospolity lac. Loligo vulgaris - Calamaro


Jak wyczyscic kalmary?
Nie jest to wcale strasznie skomplikowana operacja.
1. Nalezy nadciac glowe z mackami i wyszarpnac wnetrznosci i szkielet wraz z glowa. Nalezy jedynie uwazac, aby nie uszkodzic woreczka zawierajacego atramentowa ciecz. Moje kalmary tego woreczka byly juz pozbawione.
Szkielet (na zdjeciu) wyglada jak plastikowa, przezroczysta rurka.
2. Tulow obieramy ze skory.
3. Odcinamy wnetrznosci od glowy.
4. Wycinamy z glowy aparat gebowy (to cos pomiedzy mackami) i oczy.

Come pulire il calamaro?
Non è molto complicato.
1. Dobbiamo separare la testa con i tentacoli dal corpo e tirare fuori interiori e scheletro. Facciamo soltanto attenzione a non rompere il sacchetto con l’inchiostro. Il sacchetto con l’inchiostro ai miei calamari era già stato tolto dal pescivendolo.
Lo scheletro del calamaro sembra una cannuccia trasparente.
2. Dal corpo del calamaro togliamo la pellicina.
3. Separiamo gli interiori dalla testa.
4. Togliamo la bocca ( si trova in mezzo tra i tentacoli) e occhi.



Myjemy.
I tak to mamy juz gotowy do nadziewania kalmar :-)

Sciacquiamo sotto l’acqua corrente, ed ecco fatto; il calamaro è pronto per la farcitura :-)


Calamari ripieniporcja na 2 osoby
nadzienie na 6 malych kalmarow
pociete drobno macki kalmarow
2 jajka
150 g sera provola
2 lyzki parmezanu
natka pietruszki
pieprz

oliwa z oliwek

300 - 400 g pomidorkow koktajlowych
kieliszek bialego wina
2 zabki czosnku

Calamari ripieniporzione per 2 persone
farcitura per 6 calamari piccoli
tentacoli sminuzzati in parti piccole
2 uova
150g di provola
2 cucchiai di parmigiano
prezzemolo
pepe
olio evo
300 - 400 g pomodorini (pomodorini del “piennolo” del Vesuvio)
un bicchiere di vino bianco
2 spicchi d’aglio


Wykonanie:
1. Na 1 lyzce oliwy podsmazyc chwile posiekane drobno macki. Ostudzic.
2. Na odrobinie oliwy usmazyc jajecznice z 2 jajek. Ostudzic.
3. Pokroic w kostke ser provola i posiekac natke pietruszki.
4. Wymieszac podsmazone macki, jajecznice, ser provola, nac pietruszki i parmezan.
5. Doprawic obficie pieprzem.

Procedimento:
1. Rosolare i tentacoli sminuzzati con un cucchiaio di olio. Raffreddare.
2. Strapazzare le uova con un po’ di olio. Raffreddare.
3. Tagliare la provola in cubetti e sminuzzare il prezzemolo.
4. Mischiare tentacoli, uova strapazzate, provola, prezzemolo e parmigiano.
5. Aggiungere il pepe.



6. Nadziewamy kalmary i spinamy je wykalaczkami. Wykalaczki, po spieciu kalmarow, skracam. Mozemy, zamiast wykalaczkami, zszyc je bawelniana nicia.

Moja uwaga: Nie napychajmy kalmarow do granic mozliwosci. Podczas gotowanie kurcza sie i moga wtedy popekac od nadmiaru nadzienia.

6. Farcire i calamari e chiuderli con gli stuzzicadenti. E’ possibile anche cucire i calamari col cotone.
Suggerimento : Non farcire i calamari troppo. Durante la cottura si rimpiccioliscono e possono spaccarsi dalla troppa farcitura.



7. W niskim rondlu rozgrzewamy oliwe ( tu nie zalujemy:-) ) i zbrazawiamy lekko zgniecione zabki czosnku. Wrzucamy nadziane kalmary i je lekko obsmazamy. Podlewamy bialym winem, ktore odparowujemy.
8. Dodajemy pomidorki koktajlowe (wczesniej umyte i przekrojone na pol).

7. Scaldiamo l’olio in una pentola bassa e rosoliamo 2 spicchi d’aglio. Aggiungiamo i calamari ripieni e rosoliamoli un attimo. Sfumiamo con il vino.
8. Aggiungiamo i pomodorini ( lavati e tagliati a metà).



9. Przykrywamy pokrywka i gotujemy na niskim gazie okolo 20 minut.
10. Na koniec sprawdzamy na sol i ewentualnie troche dosalamy.

9. Copriamo la pentola e cuciniamo a fiamma bassa per circa 20 minuti.
10. In fine controlliamo com’è di sale ed eventualmente aggiungiamolo.





Smacznego :-)

Buon appetito !
P.S. Nie martwmy sie jesli zostanie nam troche nadzienia. Sprawdza sie doskonale jako "wkladka" do buleczek.

P.S. Se avanza il ripieno non preoccupatevi. È ottimo come ripieno per i panini.

giovedì 18 novembre 2010

Cicoria in padella, czyli cykoria w pomidorach

Cykoria pewnie roznym osobom bedzie kojarzyla sie z roznym warzywem. Jest jej bowiem wiele odmian. Jest cykoria belgijska - podluzna jasnozielona kapustka i radicchio - czerwone kapustki i wiele innych.
Ta, ktora chce tu pokazac, to cicoria asparago nazywana cicoria catalogna frastagliata. Aaa... i tu mamy 2 rodzaje:
- jedna o szerokiej lodydze. Wsrod dlugich, ciemnozielonych lisci ukryte sa zawiazki tzw. puntarelle. Zawiazki te kroi sie cieniutko i je na surowo doprawione oliwa, octem, czosnkiem i anchois.
- druga o lisciach dlugich i sztywnych, ciemnozielonych. Jest bardzo gorzka.
Dania z cicoria catalogna sa typowymi dla kuchni rzymskiej.

La cicoria è un ortaggio dalle molteplici varietà; perciò molti la descrivono in modi diversi. L’indivia belga è un cavoletto lungo di colore verde pallido. Il radicchio, invece, è un cavoletto rosso; e così via altri tipi di cicoria affollano le nostre cucine.
Va bene, vorrei mostrare qui la cicoria asparago chiamata cicoria catalogna frastagliata. Ah, e qui abbiamo due tipi:
- uno con una costa larga i cui germogli si nascondono all'interno del cespo, sono buonissimi da mangiare crudi con olio di oliva, aceto, aglio e acciughe ; noti come puntarelle
- il secondo più alto con foglie rigide e scure. E’ molto amaro.
Piatti con cicoria catalogna sono tipici della cucina romana.


I oto nasza bohaterka: cicoria catalogna frastagliata nr 2 :-)
Ecco la nostra protagonista : cicoria catalogna frastagliata N° 2 :-)



Cikoria in padellana 4 osoby
1 kg cykorii (jedna duza)
500 g pomidorkow koktajlowych
2 zabki czosnku
oliwa z oliwek
peperoncino, czyli papryka chilli
sol


Cicoria in padellaper 4 persone1 kg di cicoria (una grande cicoria)
500 g di pomodorini
2 spicchi d’aglio
olio evo
peperoncino
sale



Wykonanie:
1. Z cykorii usuwamy uszkodzone liscie. Kroimy, w poprzek, na kawalki o dlugosci okolo 10 - 15 cm. Myjemy.
W duzym garnku gotujemy wode. Gdy zawrze wrzucamy cykorie i solimy. Gotujemy 10 - 15 minut od powtornego zagotowania sie wody. Odcedzamy.

2. Na duzej patelni rozgrzewamy oliwe. Zbrazawiamy lekko zgnieciony czosnek i go usuwamy. Wrzucamy rozkruszone peperoncino.
Dodajemy pomidorki. Wczesniej oczywiscie myjemy je, osuszmy i kroimy na pol. Dusimy sos, az pomidory odparuja. Solimy.

3. Do gotowego sosu dodajemy odcedzona cykorie i dusimy calosc nastepne 10 minut.

1. Rimuovere dalla cicoria le foglie danneggiate. Tagliare, trasversalmente, in pezzi di circa 10 - 15 cm di lunghezza e poi sciacquare.
In una pentola grande far bollire l'acqua. Quando bolle gettare cicoria e aggiungere il sale. Bollire 10 - 15 minuti dal momento dell’ebollizione. Scolare per bene.
2. In una padella capiente scaldare l'olio, rosolare l'aglio schiacciato e rimuoverlo. Mettete il peperoncino sminuzzato.
Aggiungere i pomodorini ( in precedenza lavati e tagliati a metà). Cuocere finché il sughetto si raddensa. Aggiungere il sale.
3. Aggiungere la cicoria alla salsa e stufare insieme ancora 10 minuti.




Podajemy jako dodatek np. do mies.
Servire come contorno. Ottimo vicino la carne.

sabato 13 novembre 2010

Orecchiette, czyli jak zrobic makaron orecchiette

Pare dni temu, na blogu Trattoria da Martina zobaczylam piekne orrecchiette. Powiem szczerze, ze nabralam natychmiastowej ochoty na ich wlasnoreczne wykonanie. Tym bardziej, ze autorka bardzo jasno opisala jak je zrobic. Make odpowiednia mialam. Chwile czasu tez. Powiem tylko tyle: zrobienie makaronu orecchiette nie jest wcale takie trudne!


Orecchiette

300 g maki pszennej durum
(semola di grano duro rimacinata Divella)
200 ml wody
szczypta soli


Orecchiette
300 g di semola di grano duro rimacinata Divella
200 ml di acqua
un pizzico di sale



Wykonanie:
1. Do dosyc cieplej wody wsypujemy szczypte soli.
Na blat wypypujemy make w formie kopca. Na srodku robimy wglebienie. Stopniowo wlewamy wode rownoczesnie mieszajac ja z maka. Najlepiej np. lewa reka wlewac wode a prawa wykonujac koliste ruchy wyrabiac ciasto. Ja, podobnie jak Trattoria da Martina,nie dodalam calej wody. Wystarczylo 150 ml.
Ja osobiscie wsypuje make do duzej, plastikowej miski i tam wyrabiam ciasto. Tak mi jest wygodniej, ale Wy robcie tak jak Wam pasuje.
Zagniatamy. Ciasto ma byc elastyczne, dosyc twarde. Wyrabiamy okolo 15 minut.
Formujemy kule. Przykrywamy ja sciereczka i jakims naczyniem. Odwroconym glebokim talerzem lub miseczka. Zostawiamy na 1 godzine.

Jak uformowac orecchiette?

1. Odcinamy male porcje z wczesniej przygotowanego ciasta. Rolujemy je w cienkie waleczki o przekroju 8 mm - 1 cm.

2. Odcinamy z waleczka male kluseczki o dlugosci okolo 1 cm.

3. Bardzo wazny jest wybor noza. Z malymi zabkami (patrz foto ponizej).
Noz przykladamy do kluseczki.

4. Palecem wskazujacym drugiej reki przyciskamy noz i przeciagamy wzdluz kluseczki.

5. Powstaly rulonik wywijamy na palcu wskazujacym formujac charakterystyczny ksztalt makaronu orecchiette. Czesc kluseczki, po ktorej przeciagalismy nozem, ma znalezc sie na wierzchu.



Ukladamy orecchiette jedna obok drugiej do przeschniecia.
Po przescnieciu, jesli nie mamy zamiaru natychmiast zuzyc makaronu, mozemy go zamrozic. Pozniej zamrozony makaron wrzucimy bezposrednio do wrzatku.


P.S. Z podanej porcji otrzymalam okolo 450 g makaronu. To 3 lub 4 niezbyt obfite porcje :-)

lunedì 8 novembre 2010

Spaghetti al sugo di pollo arrosto, czyli makaron spaghetti z sosem z pieczonego kurczaka

Zdarza sie Wam, ze zrobicie pieczonego kurczaka, pieczen wieprzowa, wolowa .... i w rondlu pozostanie zbedny sosik ? Taki niczym nie zabielany , czy zageszczany.
Wystarczy, ze podgrzejecie sos.
Ugotujecie spaghetti.
Wymieszacie razem.
Potem tylko szczypta czarnego pieprzu.
Troche drobno startego pecorino lub parmezanu.
I obiad jak znalazl.


Bardzo to lubie :-)

domenica 7 novembre 2010

Salsicce e friarielli, czyli kielbaski z ....neapolitanska odmiana cime di rapa

Brassica rapa subsp. sylvestris var. esculenta (lac.).
Moze ta lacinska nazwa Wam cos wiecej powie. Cime di rapa to roslina o pochodzeniu wloskim i ciezko mi znalezc tlumaczenia na jezyk polski. Roslina ta rozpowszechniona jest rowniez w Stanach Zjednoczonych i Australii, tam bowiem wyladowala wiekszosc emigrantow z poludnia Wloch. Stosowana jest rowniez w kuchni chinskiej.
Jak smakuja friarielli? Z lekka nutka goryczki.
Jednym z najslynniejszych wloskich dan z tym warzywem jest makaron orecchiette con cime di rapa.

W Neapolu i jego prowincji znajdziemy odmiane cime di rapa - friarielli, z dopiero co zawiazanymi kwiatostanami. Wygladaja tak:


Choc w sprzedazy sa prawie caly rok, sezon na nie jest w okresie jesienno - zimowym. Friarielli sprzedawane sa w wiazkach. Za 4- 5 wiazek placimy zazwyczaj 1 €. Niektore warzywniaki sprzedaja juz oczyszczone czesci warzywa na kilogramy ( 2 € za kg.)
Co sie bardziej oplaca kupic? Z ciekawosci zwazylam moje 5 wiazek. Wazyly 2 kilo i 100 gramow. Odpady 1,5 kg a czesci jadalne 0,6 kg. Wiec wychodzi prawie na to samo :-)
Do przygotowania dania beda nam potrzebne jedynie mlodziutkie srodki - czubki i zielona czesc lisci.
Na zdjeciu ponizej odpady i towar do przerobienia :-)


W Neapolu, gdy mowimy o friarielli, nieodzownie mamy na mysli i kielbaski. Prawie sztandarowe danie - salsicce e friarielli (friarielli z kielbaskami). Znane tu przez wszystkich i lubiane przez wszystkich. Powiecie, ze na pewno nie przez wszystkich... A wlasnie, ze tak. Nie znam jednego neapolitanczyka, ktoremu to by nie smakowalo :-)

Salsicce e friarielli
friarielli
surowe kielbaski wieprzowe
(grubomielone lub siekane, bez dodatku czosnku)

oliwa z oliwek
2 zabki czosnku
rozkruszone peperoncino, czyli papryczka chilli


Wykonanie:

1. Z warzyw odrywamy zielone czsci lisci i kwiatostany. Dokladnie myjemy parokrotnie zmieniajac wode. Z lekka otrzasamy z wody.

2. Na patelni rozgrzewamy oliwe (2 - 3 polewmy nitka oliwy wzdluz brzegow patelni) i zbrazawiamy lekko zgnieciony czosnek. Dodajemy peperoncino.

3. Wrzucamy warzywa. Dodajemy je partiami w miare jak zmniejsza sie ich objetosc na patelni. Solimy i przykrywamy pokrywka. Dusimy je na malym ogniu co jakies 5-10 minut mieszajac. Warzywa sa gotowe gdy calkowicie odparuje z nich woda.

4. W miedzyczasie, na oliwie, smazymy surowe kielbaski. Nakluwamy je widelcem w paru miejscach, aby wyplynal z nich smaczny tluszczyk.

5. Dodajemy usmazone kielbaski do warzyw i podajemy. Ze swiezym chlebkiem oczywiscie :-)



P.S. Salsicce e friarielli to nadzienie do pizzy. Czesto z dodatkiem mozzarelli,fior di latte lub provoli. Znajdziemy ja w menù kazdej neapolitanskiej pizzerii i rosticcerii. Pizza z tym nadzieniem jest popularnie robiona i w neapolitanskich domach. Ale o pizzy juz innym razem :-)

sabato 6 novembre 2010

Melanzane sott'olio II, czyli baklazany w oliwie II

To tak dodatkowo do wczesniejszego postu o baklazanach w oliwie.
Przygotowanie jest dokladnie takie same. Baklazany pokroilam jedynie wzdluz na cienkie plastry. Przed wlozeniem do sloika zwinelam je w male ruloniki.
Dodam, ze 2 kg baklazanow zmiescily sie w tym litrowym sloiku.
Uzylam marynaty - 1 litr octu winnego na 1 litr wody.
Zalalam oliwa z oliwek.

Proces przygotowania znajdziecie w tym poscie.


Baklazany w oliwie nadaja sie do spozycia po jakis 10 dniach od dnia przyrzadzenia.

venerdì 5 novembre 2010

Seppie e patate, czyli matwy z ziemniakami


Mialam w zamrazalce oczyszczone juz matwy (lac. Sepia officinalis) i zastanawialam sie jak je przygotowac. Z ziemniakami czy groszkiem. I nie zaluje , ze moj wybor padl na te z ziemniakami. Dzisiejszy obiad bardzo mi smakowal. Nawet moj malutki synek nim nie pogardzil :-)
Jesli zainteresowani jestescie jak przygotowac seppie (matwy) z groszkiem to znajdziecie je w blogu lash queen :-)
Z oczyszczeniem matw jest troche zachodu i pokaze jak sie je przygotowuje innym razem. Tu zadanie mialam ulatwione, bo dysponowalam juz oczyszczonymi. Jednak i te po umyciu przegladam, czy nie pozostaly w nich jakies nieczystosci. Jesli mamy duze seppie to nalezy odciac macki i tulow pokroic na mniejsze czesci. Ja uzylam malutkich (seppioline) i te dalam w calosci.

Avevo nel frigo le seppioline pulite e non sapevo in che modo prepararle. Con le patate o piselli? E non mi dispiace che ho scelto la versione con le patate. Il pranzo di oggi mi è molto piaciuto. Anche mio figlio che è piccolino lo ha gradito.
Ho usato seppioline già pulite perciò come pulirle seppie Ve le presenterò una prosima volta. Comunque dopo che le ho lavato controllo se c'è qualche resto di interiori. Se usiamo le seppie grandi dobbiamo tagliarle in parti più piccole. Le mie erano piccoline perciò le ho cucinato intere.

Seppie e patatena 4 osoby
1 kg matw
4 - 5 duzych ziemniakow
400 g - puszka obranych pomidorow w zalewie (pelati)
100 ml bialego, wytrawnego wina
oliwa z oliwek
2 zabki czosnku
natka pietruszki
pieprz i sol




Seppie e patate
per 4 persone
1 kg di seppioline
4 - 5 patate grandi
1 scatola di pelati di 400 g
100 ml di vino bianco
olio extravergine di oliva
2 spicchi d'aglio
prezzemolo
pepe e sale



Wykonanie:

1. Na patelnie wlewamy oliwe i zbrazawiamy lekko zgniecione zabki czosnku. Usuwamy je.
Wrzucamy seppie (matwy) i je obsmazamy.
Podlewamy winem i je odparowujemy.

2. Obieramy i myjemy ziemniaki. Kroimy je w duza kostke.
Wrzucamy do matw i przesmazamy.

3. Pomidory z grubsza rozdrabniamy i dodajemy. Lekko solimy calosc.

Procedimento:
1. Soffriggiamo 2 spicchi d'aglio nell'olio evo. Togliamoli.
Aggiungiamo le seppie e le rosoliamo.
Mettiamo il vino e lo evaporiamo.
2. Togliamo la buccia delle patete, laviamole. Tagliamole grossolanamente.
Aggiungiamo alle seppie e rosoliamole.
3. Aggiungiamo i pelati a pezzettoni. Mettiamo un po' di sale.



4. Gotujemy pod przykryciem, na wolnym ogniu, do miekkosci. Ziemniaki i seppie ugotuja sie mniej wiecej w tym samym czasie (ok. 20 - 30 minut).

5. Dodajemy posiekana natke pietruszki. Doprawiamy pieprzem i podajemy.

4. Copriamo con il coperchio e cuociamo a fuoco molto lento. Fino a che saranno morbide; patate e seppie cuociono più o meno nello stesso tempo (20 - 30 minuti).
5. In fine serviamo con una bella spolverata di pepe e prezzemolo tritato.





Mniam! Polecam Wam serdecznie :-)

Gnam, gnam! Vi consiglio questo piatto vivamente :-)

giovedì 4 novembre 2010

Scialatielli e gamberi, czyli makaron scialatielli z krewetkami

Scialatielli to swiezy makaron dosyc czesto uzywany w potrawach kuchni neapolitanskiej. Typowy dla wybrzeza amalfitanskiego. Z wygladu przypomina fettuccine, choc jest od nich grubszy (tzn. ciasto jest grubiej rozwalkowane) i krotszy (ok. 10-15 cm). Najczesciej podawany jest w daniach w polaczeniu z owocami morza. Z homarem, malzami, krewetkami....

Scialatielli e gamberiporcja na 2 osoby
250 g swiezego makaronu scialatielli
500 g krewetek
(uzylam rozmrozonych Black Tiger)
300 g pomidorkow koktajlowych
kieliszek bialego, wytrawnego wina
oliwa z oliwek
sol
rozkruszone peperoncino, czyli chilli
natka pietruszki
2 zabki czosnku




Wykonanie:
1. Krewetki oplukalam i osuszylam.
Pomidorki umylam i przekroilam na pol.

2. Na oliwie zbrazowilam lekko zgniecione zabki czosnku i je usunelam. Zazwyczaj w daniach z owocami morza nie zaluje oliwy. Reguluje jej ilosc wlewajac nitke oliwy na patelnie . Robie 2 - 3 kolka wzdluz brzegu patelni.
Dodalam peproncino.

3. Wrzucilam krewetki i moment je przesmazylam. Wlalam wino i je odparowalam. Dodalam pomidorki. Gotowalam calosc na dosc mocnym gazie, pod przykryciem, az sos odparowal. Na koncu sprawdzamy na sol i ewentualanie dosalamy.

4. W miedzyczasie ugotowalam al dente makaron. Odcedzilam.
Wymieszalam makaron z sosem i posiekana natka. Latwiej jest to zrobic gdy, na chwile przed wymieszaniem wyjmiemy z sosu krewetki.

Podajemy natychmiast :-)

Mozemy tez obrac krewetki z pancerzyka. Je sie je wtedy latwiej, ale moim zdaniem sos duzo wtedy traci na smaku.


W przygotowaniu dania skorzystalam ze swiezego, kupnego makaronu.
Jesli mamy ochote mozemy ten makaron sobie zrobic. Przepis pochodzi stad.

Scialatielli

200 g maki pszennej durum
200 g maki pszennej 00 (550)
1 jajko
120 ml mleka
40 g drobno startego sera pecorino
1 lyzka oliwy z oliwek
szczypta soli



Wykonanie:

Z podanych powyzej skladnikow zagniesc ciasto. Wyrabiac intensywnie, ok. 15 minut. Odstawic (pod przykryciem, aby nie wyschlo) na godzine.
Rozwalkowac srednio cienko. Odstawic do przeschniecia na jakies 10 minut.
Plat ciasta zlozyc tak , aby po pokrojeniu otrzymac paski dlugosci ok 15 centymetrow.
Pokroic na paski o szerokosci ok 3 mm.

Smacznego :-)

mercoledì 3 novembre 2010

Funghi ricchioni grigliati, czyli grilowane boczniaki

Boczniaki (lac. Pleurotus ostreatus) to nie sa moje ulubione grzyby. Robie je czasami jako przystawke (contorno). W tej wersji nawet mi smakuja. Duzo bardziej od np. panierowanych i smazonych :-)

Funghi ricchioni grigliati
boczniaki
ocet winny
oliwa z oliwek

sol
peperoncino
czosnek
natka pietruszki



Wykonanie jest proste i dosc szybkie.
Grzyby nalezy oczyscic. I dokladnie umyc. Ja kilkakrotnie zmieniam wode. Pomiedzy blaszkami czesto jest duzo piachu.
Osuszyc.
Zgrilowac na patelni teflonowej lub zeliwnej.


Doprawic. Osolic. Posypac rozkruszonym peperoncino, natka pietruszki i posiekanym czosnkiem. Skropic octem winnym i polac oliwa.

To tyle. Nieskomplikowane :-)
Jadlam dzis na obiad z hamburgerem. Moze ktos sprobuje i powie mi jak smakowalo?

lunedì 1 novembre 2010

Spaghetti olive e capperi, czyli makaron spaghetti z czarnymi oliwkami i kaparami

Dzisiejszy obiad nalezal do tych expresowych i prostych. Typowo z Napoli :-)

Il pranzo di oggi è stato molto semplice e la sua preparazione è molto veloce. Piatto tipicamente napoletano :-)

Spaghetti olive e capperiskladniki na 2 osoby
2 garscie czarnych oliwek (idealnie olive di Gaeta)
2 garscie kaparow w soli
3-4 lyzki oliwy z oliwek
2 zabki czosnku
peperoncino, czyli papryczka chili250-300 ml przecieru pomidorowego (passaty)
250 g spaghetti
sol


Spaghetti olive e capperiingredienti per 2 persone2 manciate di olive di Gaeta
2 manciate di capperi sotto sale
3-4 cucchiai d’olio evo
2 spicchi d’aglio
peperoncino
250-300 ml di passata
250 g spaghetti
sale



Wykonanie:
1. Pluczemy z soli kapary i pozbawiamy pestek oliwki.

2. Na oliwie zbrazawiamy lekko rozgniecione zabki czosnku i usuwamy. Dodajemy rozkruszone peperoncino.

3. Wrzucamy oliwki i kapary. Asekurujemy sie pokrywka, bo troche pryska. Chwileczke podsmazamy i wlewamy przecier pomidorowy. Gotujemy, az sos odparuje i zgestnieje. Na koniec probujemy na sol i ewentualnie dosalamy.

4. W miedzyczasie gotujemy spaghetti. Odcedzamy i mieszamy z goracym sosem.

Procedimento:
1. Sciacquare i capperi eliminando il sale e disossare le olive.
2. Rosolare gli spicchi d’aglio e toglierli dalla padella. Aggiungere il peperoncino.
3. Aggiungere poi le olive e i capperi. Attenzione agli schizzi d’olio bollente. Rosolare per qualche minuto questi ultimi ingredienti e nel frattempo cuocere la passata. Cuocere la salsa finchè si raddensa. Infine assaggiare com’è di sale ed eventualmente aggiungerlo.
4. Scolare al dente gli spaghetti e saltarli con la salsa in fine cottura.


Makarony (swiezo ugotowane i odcedzone) miesza sie z goracymi sosami. Operacja ta odbywa sie, gdy garnek z sosem stoi na zapalonym gazie. Nazywa sie to: saltare la pasta.

Serwujemy natychmiast. Zycze wszystkim smacznego :-)

Servire subito e … buon appetito !
P.S. Mozemy zrobic sos i bez dodatku peperoncino.
Jesli ktos nie lubi na ostro :-)

P.S. Se non vi piace piccante fate la salsa senza aggiunta di peperoncino. :-)

venerdì 22 ottobre 2010

Melanzane sott'olio, czyli baklazany w oliwie

Jednym z najczesciej robionych przetworow, na poludniu Wloch, sa baklazany w oleju.
Baklazany konserwuje sie na dwa sposoby. Zalewa sie je oliwa wczesniej obgotowane w roztworze wody z octem lub surowe. Baklazany kroi sie tez w rozny sposob. W slupki lub plastry. I prawie zawsze obiera sie je ze skory przed obrobka. Dlaczego? Skorka z fioletowej staje sie sina i dodatkowo nieapetycznie "farbuje" nam warzywa.
Wybierajmy jak najmniejsze, podluzne okazy. Jedrne i swieze. Te zazwyczaj maja mniej pestek.


No to do dziela. Potrzebne nam beda:

Melanzane sott'oliobaklazany
ocet winny
woda
sol morska gruboziarnista

oregano
peperoncino czyli chili
czosnek

oliwa z oliwek lub olej slonecznikowy


Wykonanie:
1. Baklazany myjemy. Odcinamy szypulke i obieramy ze skory.

2. Kroimy baklazany w poprzek, na 4-5 cm plastry. Plastry kroimy wzdluz na dosc cienkie slupki.

4. Pociete baklazany wsypujemy do jakiejs miski i przesypujemy gruba sola morska.

5. Podlewamy calosc zimna woda. Nakladamy na wierzch naczynie np. talerz i na to cos ciezkiego np. garnek wypelniony woda lub kamien.


Po 2-3 godzinach.

6. Odciskamy mocno baklazany. Jak ja to robie? "Wykrecam" w rekach lub odciskam w prasce do przeciskania ugotowanych ziemniakow. Mozemy zrobic to tez na durszlaku dociskajac warzywa np. garnkiem. Idealnie gdybysmy dysponowali jakas prasa .... ja takiej nie posiadam i radze sobie jak moge :-)

7. Przygotowujemy marynate. 1 litr octu winnego na 1 litr wody.
Oczywiscie ilosc marynaty musicie dostosowac do ilosci baklazanow, ktore chcecie zakonserwowac. Jesli macie do przerobienia 2-3 kg baklazanow to taka ilosc marynaty wystarczy.

8. Baklazany wrzucamy na wrzaca marynate i gotujemy, od momentu powtornego zawrzenia, 4 minuty.

9. Odcedzamy warzywa i studzimy.

10. Ponownie odciskamy warzywa tym razem z marynaty.
Metody patrz punkt 6.

11. Sprawdzamy na sol i ewentualnie dosalamy. Mieszamy z oregano, rozkruszonym peperoncino i posiekanym czosnkiem.

12. Ukladamy warstwami w sloiku przelewajac oliwa lub olejem. Po paru dniach sprawdzamy czy warzywa znajduja sie pod poziomem oleju. Ewentualanie dolewamy.

UWAGI:

Wybor pomiedzy olejem i oliwa zalewy od indywidualnych gustow. Te zalane olejem slonecznikowym maja z reguly lagodniejszy smak.

Przy obrobce surowych baklazanow zalecam zalozenie rekawic. Rece zafarbuja sie nam na ciemnobrazowo :-)

Baklazany przygotowane w ten sposob nadaja sie do przechowywania przez cala zime. Bardzo wazne jest, by w przypadku ubrania czesci konserwy warzywa zawsze znajdowaly sie pod poziomem oliwy i aby zawsze poslugiwac sie czystymi sztuccami przy ich nakladaniu.

Jako dodatek do roznego rodzaju miesiwa, ze swiezym chlebkiem .... Poezja :-)

venerdì 15 ottobre 2010

Liquore di carrube, czyli likier ze strakow karobu

Maz przyniosl mi z pracy malenka butelczyne z bursztynowa ciecza.
Co to? - zapytalam.
Liquore di carrube. Kolega dal mi na skosztowanie. Sprobuj czy Ci smakuje, to przyniesie mi carrube. - odpowiedzial maz.
Ja - A co takiego to carrube?
Maz - Jedza to konie.

Ba!!!! Carrube, carrube... co to takiego na milosc boska.
Otworzylam slownik. Okreslenie z botaniki - chleb swietojanski. Ba. Niewiele mi to powiedzialo.
Czegos wiecej dowiedzialam sie z internetu.
Carrubo, bo tak nazywa sie po wlosku ta roslina a wlasciwie drzewo, to Ceratonia Siliqua (lac.) inaczej szaranczyn strakowy, karob. Nalezy do rodziny bobowatych.
Owocami sa duze straki. Poczatkowo zielonkawe a nastepnie dojrzale maja ciemnobrazowy kolor. Straki sa bardzo slodkie i jadalne. Obecnie uzywane sa glownie jako pasza dla zwierzat domowych.
W strakach znajduja sie nasiona. Uzyskuje sie z nich gume karobowa (maczke chleba swietojanskiego) uzywana jako substancje zageszczajaca (E410).
Jako interesujaca ciekawostke podam, ze nasiona karobu maja stala wage (ok.200 mg) i od najdawniejszych czasow sluzyly jako precyzyjne jednostka masy - KARAT.

Liquore di carrube

0,5 kg strakow karobu
1 l spirytusu
1 l wody
1 kg cukru




Wykonanie:

1. Straki przetrzec wilgotna szmatka. Rozdrobnic (najlepiej pociac drobno nozyczkami) umiescic np. w duzym sloju i zalac spirytusem.
Odstawic na 30 dni. Co 2-3 dni potrzasnac zawartoscia sloja.

2. Cukier zagotowac z woda. Ostudzic.

3. Przefiltrowac alkohol. Polaczyc z ostudzonym syropem. Przefiltrowac na nowo.

Gotowe :-)

Wiecie co. Ten likier to dla mnie prawdziwe odkrycie. Bardzo, ale to bardzo mi smakuje. Slodycz z takim specyficznym aromatem. Polecam.

P.s. W regionie Kampania straki karobu - le carrube - nazywane sa SCIUSCELLE (czytaj szcziuszczelle).

mercoledì 13 ottobre 2010

Riso e patate con la provola, czyli ryz z ziemniakami i serem provola

Wybaczcie nieobecnosc. Mam drobne problemy z moim komputerem. Czekam, az maz sie nim zajmie i chwilowo korzystam z mezowego laptopa. Laptopem meza nie umiem za bardzo sie poslugiwac. Nie chce instalowac w nim nowych programow, etc....
Wczoraj odpalilam pc-eta i wgralam zdjecia. Wczorajszy obiadek.
Od razu chce zaznaczyc: to nie jest risotto! Nie jest to tez zupa.
Riso e patate (ryz z ziemniakami) jest daniem znanym chyba w wiekszosci regionow Wloch. Nic wyszukanego. Prosta, ludowa kuchnia. W moim regionie bardzo czesto przygotowuje sie je z dodatkiem sera provola, ktory nadaje tej potrawie, wyjatkowy smaczek.




Riso e patate con la provolaporcja na 3-4 osoby

sos pomidorowy:
3 lyzki oliwy z oliwek
1 zabek czosnku
250 ml przecieru pomidorowego (passaty)

500 g ziemniakow
200 g ryzu
250 g sera provola (wedzona mozzarella)
1 zabek czosnku
2-3 lyzki oliwy z oliwek

sol, pieprz
starty parmezan


Wykonanie:

1. Zaczynamy od przygotowania prostego sosu pomidorowego (sugo, salsa semplice).
Na rozgrzanej oliwie podsmazamy lekko rozgnieciony zabek czosnku. Usuwamy go i wlewamy przecier pomidorowy (passata). Solimy do smaku i gotujemy na wolnym ogniu, az sos zgestnieje.


2. Kroimy w duza kostke ser provola.
Obieramy ziemniaki. Myjemy je i kroimy w niewielka kostke.
Odmierzamy ryz.


3. W wiekszym garnku rozgrzewamy oliwe i obsmazamy lekko rozgnieciony zabek czosnku. Po zbrazowieniu usuwamy.
Wrzucamy pokrojone ziemniaki i szybko je obsmazamy.
Zalewamy je goracym sosem pomidorowym.
Zalewamy calosc 2-3 szklankami wrzatku.
Gotujemy calosc, az ziemniaki zmiekna lecz nie beda sie jeszcze rozpadac.


4. Dodajemy ryz. Solimy i gotujemy, az ryz zmieknie. Zajmie nam to okolo 20 minut.
W pogotowiu mamy przygotowany wrzatek, ktory dodamy w razie potrzeby tzn. sos zgestnieje a ryz bedzie jeszcze surowy.

I tak oto mamy przygotowana gotowe danie riso e patate (ryz z ziemniakami).


5. Teraz to dodajemy wczesniej pokrojony ser provola.
Wrzucamy go do garnka i mieszamy calosc, az ser zacznie sie "ciagnac".


Podajemy natychmiast doprawiajac szczypta pieprzu i posypujac startym parmezanem lub pecorino.


Zycze wszystkim smacznego :-)

p.s Uzylam tu ryzu ribe :-)

domenica 26 settembre 2010

Gattò di patate, czyli neapolitanska babka ziemniaczana

W moich okolicach niezbyt czesto jada sie ziemniaki. Nie oczekujmy, ze wyladuja nam na talerzu, swiezo ugotowane i odcedzone obok drugiego dania :-) Co sie z nich robi?
Niektore salatki np. z zielonej fasolki szparagowej i ziemniakow.
Piecze sie pokrojone w czastki jako dodatek (contorno) do drugiego dania.
Frytki, kluseczki i krokiety....
Co tu jeszcze?
Gattò!
Mniam .... pyszna babko-zapiekanka z ziemniaczanego purèe. Purèe po wlosku purè :-)

Przy podawaniu skladnikow i proporcji skorzystalam z przepisu z gennarino. Ponizsze gattò zrobione jest wlasnie z podanych skladnikow.
Zazwyczaj robie "na oko".

Gattò
porcja dla 4-6 osob
1,5 kg ziemniakow
125 g masla
4 jajka
50 ml mleka
150 g startego pecorino (ewentualnie parmezanu)
250 g sera provola (fior di latte, mozzarella)
100 g salame napoletano (mortadella, prosciutto cotto-gotowana szynka)
bulka tarta
sol i pieprz
opcjonalnie kawalek skory z parmezanu


Wykonanie:
1. Gotujemy ziemniaki.
Moja tesciowa gotowala ziemniaki w mundurkach. Obierala je ze skorki i przesiskala przez praske.
Ja ide na proscizne. Obiaram kartofle, myje i gotuje do miekkosci. Odcedzam.
Przy wyborze ziemniakow decydujemy sie na tzw. sypkie i suche (farinose) po ugotowaniu. Uzylam ziemniakow o czerwonej skorce (patate rosse).

2. Dodajemy maslo, mleko i ubijamy ziemniaki na purè.

3. Scieramy na tarce ser pecorino (ewentualnie parmezan.
Kroimy ser provola (mozzarella, fior di latte) w duza kostke.
Salami na cienkie plasterki a pozniej na male kawaleczki. Czasami zamiast salami lub jego czesci daje mortadelle lub szynke - prosciutto cotto.
Jesli posiadamy skore z parmezanu dobrze jest ja dodac do gattò. Nadaje mu specyficzny smak. Skore z lekka nalezy oskrobac a nastepnie pokroic na nieduza kostke.


4. Do przestygnietej masy ziemniaczanej dodajemy jajka, sery i wedliny.
Doprawiamy sola i pieprzem i calosc mieszamy.
Z dodatkiem soli nalezy uwazac, bo pecorino lub parmezan i salame same w sobie, sa slone.

5. Naczynie do zapiekania smarujemy maslem i wysypujemy bulka tarta.
Ja uzylam tu metalowego naczynia o rozmiarach 20 x 30 cm.
Wykladamy ziemniaczana mase. Ma wysokosc okolo 4-5 cm.

6. Wyrownujemy z wierzchu. Przeciagamy po powierzchni zabkami widelca.
Posypujemy obficie bulka tarta.


7. Zapiekamy w nagrzanym piekarniku jakies 30-45 minut w temperaturze 180 - 160°C. Az z wierzchniej warstwy utworzy sie nam chrupiaca i zarumieniona skorka.

Naczynie z zapiekanka wystawiamy z piekarnika i zostawiamy do przestygniecia na conajmniej pol godziny.
Dzielimy na porcje i serwujemy cieple. Wiadomo najciezej bedzie wyciagnac pierwszy kawalek :-)


Ciezko powiedziec czy na pierwszym kawalku uda Wam sie poprzestac....


Zapiekanka swietnie nadaje sie na jednodaniowy obiad czy ciepla kolacje.
Mozna ja mrozic i jest doskonala na drugi dzien po odgrzaniu.

Polecam i smacznego :-)

venerdì 24 settembre 2010

Peperoni in agrodolce, czyli papryka slodko-kwasna w oliwie

Moja szwagierka zaczela sie juz dopytywac czy w tym roku nie robie przetworow. Zawsze odpalam tesciowej jakis sloiczek.
Szczegolnie zasmakowala im papryka slodko-kwasna. Przepis dostalam od mojej neapolitanskiej przyjaciolki - Angeli. Skad ona go ma tego nie wiem :-) Wiem tylko , ze przygotowanie tej konserwy
1. jest bardzo proste,
2. jest bardzo smaczna
3. i robi sie prawie sama.

Potrzebne nam beda:


Peperoni in agrodolce

4 kg oczyszczonej papryki (czerwona i zolta)
1 litr octu winnego
1 kg cukru
250 g soli


przyprawy:
1 - 2 glowki czosnku
1 lyzka rozkruszonego peperoncino
(chili)
2 - 3 lyzki suszonego oregano


olej slonecznikowy lub oliwa z oliwek


Wykonanie:

1. Papryke kroimy na pol i usuwamy gniazda nasienne i ogonki. Myjemy i kroimy w poprzek, na ok. 1 centymetrowej szerokosci paseczki. Wkladamy do pojemnej miski.

2. Zagotowujemy ocet z sola i dodajemy cukier. Zalewamy wrzaca zalewa papryke. Obciazamy czym ciezkim i zostawiamy na 24 godziny.


Nie przejmujmy sie jesli zalewa poczatkowo nie zakryje calej papryki.
Na zdjeciu ponizej pokazuje co dzieje sie w ciagu godziny. Juz po kwadransie papryka znajduje sie pod powierzchnia.



3. Po 24 godzinach papryke odcedzamy z zalewy i pozostawiamy do odciekniecia ok. 1-2 godzin, na durszlaku.

4. Mieszamy z przyprawami i pokrojonym na plasterki czosnkiem.
Wkladamy do wyparzonych sloiczkow i zalewamy oliwa.
Sprawdzamy czy w sloiczku, pomiedzy warzywami nie pozostalo powietrze i czy warzywa znajduja sie calkowicie pod powierzchnia oliwy !!!!!



Do spozycia po tygodniu.

Przetwor przechowuje sie doskonale cala zime. Jesli wybieramy czesc warzyw ze sloika pamietajmy zawsze , aby uzywac czystych sztuccow i aby warzywa zawsze przykryte byly oliwa.



P.s. Wybor oliwy zalezy nie tylko od wzgledow ekonomicznych ale i od indywidualnych gustow. Zalana olejem ma lagodniejszy smak. Ja zazwyczaj wybieram olej slonecznikowy. Tym razem uzylam oliwy z oliwek z pierwszego tloczenia.

mercoledì 22 settembre 2010

Coniglio con i peperoni, czyli krolik w papryce

Ostatnio na blogu miss_cocco widzialam, apetycznie wystajacy z mojego ekranu, obraz krolika w ziolach i oliwkach. Az mi slinka poleciala. Polecialam spiesznie do kuchni odmrazac ofiare, czyli krolika.
Lubicie krolicze mieso? Ja uwielbiam. Biale i delikatne.
Niestety brak reszty ingredientow zmusil mnie do chwilowej rezygnacji z wykonania tego dania. Odlozylam przepis na nastepny raz i rozpoczelam poszukiwania w sieci nowej inspiracji.

Natrafilam na bardzo ciekawy wloski blog Dulcis in Furno , skad zaczerpnelam ponizszy przepis na krolika w papryce. Wiekszosc przepisow na tym blogu ma, oprocz wloskiej, rowniez angielska wersje. Polecam :-)

Tak wiec..... Byl sobie raz surowy kroliczek, z ktorego powstal , smaczniutki krolik w papryce!
Jak to sie stalo?
Skladniki i wykonanie sa dokladnie takie same jak u Dolcis in Furno, zwiekszylam jedynie proporcjonalnie ilosc wszystkich skladnikow i wydluzylam czas pieczenia. Uzylam zoltej papryki a autorka przepisu czerwonej.


Coniglio con i peperoni

1 krolik
8 papryk
2 zabki czosnku
8 lyzek octu winnego
oliwa z oliwek
sol, pieprz
natka pietruszki




Wykonanie:

1. Papryke myjemy. Dzielimy na pol i usuwamy pestki i ogonki. Kroimy na szerokie paski.
Na duzej patelni rozgrzewamy oliwe, dodajemy papryke i podsmazamy.
Na koniec solimy i wlewamy ocet, ktory odparowujemy.

2. Krolika po umyciu osuszamy i dzielimy na czesci.
W duzym rondlu rozgrzewamy oliwe i obsmazamy krolika. Na koniec doprawiamy sola i pieprzem i dodajemy posiekany czosnek.



3. Do krolika dodajemy wieksza czesc paryki, przykrywamy i gotujemy przez ok. 45 minut. Co jakis czas mieszamy i w miare potrzeby podlewamy odrobina wody.

4. Pare minut przed koncem gotowania dodajemy reszte papryki i posiekana natke pietruszki.

Ups... a gdzie podziala sie pietruszka? Na smierc o niej zapomnialam!



Nie wiem jak Wam sie wydaje ze zdjecia, ale smakowalo wysmienicie.
Z wczesniej dodanej papryki zrobil nam sie smaczny sosik. Natomiast ta pozniej dodana nadaje daniu bardziej dekoracyjny wyglad ( mam nadzieje) :-)



Dziekuje Tani za udostepnienie przepisu.
Serdecznie polecam i zycze wszystkim smacznego !!!

lunedì 20 settembre 2010

Zucca grigliata, czyli grilowana dynia

Grilowane warzywa sa bardzo czesto jadana we Wloszech, przystawka z jarzyn.
Najczesciej griluje baklazany, cukinie, papryke, boczniaki i.... wlasnie dynie.
Wykonanie jest bardzo proste. Potrzebujemy:
dynie
i dodatkisol
peperoncino, czyli papryczke chili
natke pietruszki
czosnek
ocet winny
oliwe z oliwek

Dynie, po obraniu i oplukaniu, kroimy na cienkie plasterki (ok 0,5 cm).
Kladziemy partiami na rozgrzanej patelni grilowej. Ja uzywam zeliwnej, z rowkami, ale moze byc i najzwyklejsza patelnia teflonowa.Opiekamy z obu stron.



Po opieczeniu z obu stron, plastry ukladamy w naczyniu.
Solimy, posypujemy pokrojonym na plasterki czosnkiem, rozkruszona papryczka chili i posiekana natka pietruszki.
Calosc skrapiamy octem winnym i polewamy oliwa z oliwek.



Slodka, zgrilowana dynia przyprawiona pikantnym peperoncino to bardzo udana kombinacja :-)
Osobiscie polecam.

sabato 18 settembre 2010

Panini alla zucca, czyli buleczki z dynia


Witajcie po wakacjach. Powoli zaczynam powracac do normalnosci z zamieszania przedwakacyjnego i powakacyjnego .... :-))))

Kupilam ogromniasty kawal dyni. I tak oto wyszly mi dyniowe buleczki :-)
Przepis pochodzi z ksiazki: Kuchnia Polska, wydanie z 1960 roku.


Panini alla zucca

500 g dyni
125 ml wody


1 kg maki pszennej (OO)
25 g swiezych drozdzy
10 g cukru
250 ml mleka
2 lyzeczki soli
50 g masla
1 jajko do smarowania ciasta


jako nadzienie:
cienko pokrojone wedliny (szynka surowa i gotowana-prosciutto cotto e crudo, mortadella, salame)
ser (provola, scamorza itp.)



Wykonanie:
1. Dynie obrac, oplukac i pokroic w duza kostke.
Zalac woda i rozgotowac.
Przetrzec przez geste sito lub zmiksowac na purè.

2. Drozdze rozmieszac z cukrem do rozpuszczenia.
Rozprowadzic je cieplym mlekiem i dodac troche maki aby otrzymac rozczyn o gestosci kwasnej smietany.
Odstawic do wyrosniecia, az podwoi objetosc.

3. Do wyrosnietego rozczynu dodac dynie, sol.
Wyrabiac stopniowo dosypujac make.
Gdy ciasto jest wyrobione i odstaje od reki dodac roztopione maslo.
Powtornie wyrobic.
Z calego kilograma maki zostalo mi niewykorzystane jakies 100 g.

4. Wylozyc na stolnice. Odkrawac porcje ciasta (u mnie 120 g).
Rozwalkowac cienko. Ulozyc wedliny i ser (u mnie brak).
Zwinac buleczki starajac sie aby koniec placuszka znalazl sie pod spodem.
Podwinac pod spod brzegi roladek.


5. Ulozyc buleczki na blaszce wylozonej papierem do pieczenia i odstawic do wyrosniecia pod przykryciem na jakas godzine.
Posmarowac buleczki roztrzepanym jajkiem i wstawic do wczesniej nagrzanego piekarnika.


Pieklam je w temperaturze 200°C, z termoobiegiem, 20 minut.


Zrobilam 8 buleczek a z reszty ciasta wyszly mi 2 bulki.
Mieciutkie typu brioche. Maz jada je ostatnio na sniadanie popijajac mlekiem.


Buleczki byly na kolacje, z przystawka ....(zeby pozostac w temacie)... z dyni grilowanej :-)))))
Nie powiem calkiem, calkiem choc nadziane zostaly sama wedlina.


P.s. Zamiast dyni (wg ksiazki) mozna uzyc 300 g ugotowanych i przetartych ziemniakow.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...