Visualizzazione post con etichetta cucina internazionale (dania z roznych stron swiata). Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta cucina internazionale (dania z roznych stron swiata). Mostra tutti i post

lunedì 27 maggio 2013

Southern cornbread (USA), czyli chleb z maki kukurydzianej (USA)


Chleb kukurydziany to wypiek amerykanski. Fuzja tradycji rdzennych mieszkancow i ich kolonizatorow. Nalezy do wypiekow tzw. quick bread czyli chlebow rosnacych przy udziale srodkow spulchniajacych a nie drozdzy.
Chleb ten powinno sie wypiekac w zeliwnej , glebokiej patelni. Ja niestety takiej nie posiadam i uzylam okraglej blaszki o srednicy 25 cm.

skladniki:
2 szklanki maki kukurydzianej
2 szklanki maslanki lub zsiadlego mleka lub jogurt naturalny na pol z mlekiem
2 jajka
lyzeczka sody
lyzeczka soli


Nagrzewamy piekarnik do 200°C.
Mieszamy w misce suche skladniki i w osobnej roztrzepujemy jajka i maslanke.
Na patelnie wykladamy 2 lyzki smalcu lub masla lub oleju kukurydzianego i rozgrzewamy je w piekarniku lub na gazie.
Dodajemy skladniki "mokre" do "suchych" i mieszamy szybko do polaczenia sie skladnikow.
Wylewamy na rozgrzana patelnie i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.
Pieklam z termoobiegiem, okolo 20 minut. Sprawdzamy wykalaczka czy jest upieczony. Wystawiamy z piekarnika i odstawiamy na jakies 20 minut. Podajemy.


Najczesciej chleb podawany jest do fasoli i duszonego miesa, dan rybnych lub zwyczajnie z maslem czy polany miodem.
Krojony jest w kwadraty lub tak jak ciasta. Mozna wypiekac w formie mufinow.

Przygotowanie jest szybkie i choc nie przypomina w smaku tradycyjnego chleba, warto sprobowac jako jego substytut :-)
Smacznego.

sabato 18 maggio 2013

Risoles (Brasile), smazone pierozki z ciasta parzonego z nadzieniem (Brazylia)

Przepis pochodzi z forum gennarino i zostal zamieszczony przez FrancescaSpalluto. Poznalam ten przepis czytajac watek o wloskich, smazonych sofficini. O tych przy innej okazji :-)
Risoles sa bardzo proste w wykonaniu i calosc ich przygotowania, zajela mi ok. pol godziny. Mieciutkie, chrupiace, z cignacym sie serem... Moze ktos sie skusi i je przygotuje w ten sobotni wieczor.

 
 skladniki:
na 20 pierozkow
120 g maki
200 ml wody
lyzka masla
szczypta soli


Wode wlewamy do garnka, dodajemy sol i maslo. Czekamy, az sie zagotuje i dodajemy make. Mieszamy, az ciasto odstanie od scianek i uformuje kule. Odkladamy ciasto do przestudzenia.


Ciasto podsupujemy maka i walkujemy. Wycinamy krazki. Ja posluzylam sie szklanka, ale mozna wyciac troche wieksze.


Uzylam najprostsze nadzienie - pokrojona w kosteczke mozzarelle. Jesli jest swieza, to polecam dobrze ja wycisnac. Sklejamy ciasto tak jak pierogi.


Panierujemy pierozki w jajku i bulce tartej.


Smazymy na glebokim oleju, na niezbyt mocnym ogniu.


Odkladamy do odsaczenia na papierowy recznik i jemy jeszcze cieple. Polecam :-)
Smacznego.

P.S. Zapomnialam dopisac, ze risoles mozna zamrozic. Pozniej, smazy sie je, bez rozmrazania

mercoledì 6 marzo 2013

Beijinho - palline di latte condensato al cocco (Brasile), czyli kokosowe kulki z mleka kondensowanego

Ostatnio moj maluch jest zapraszany na przyjecia urodzinowe. Nie. Nie takie zwyczajne w domu, z tortem. To cale przyjecia urzadzane w specjalnie przygotowanych salach. Spytacie jaki to koszt? 180 €. Moim skromnym zdaniem, to male przegiecie. Wydawanie takiej sumy na urodziny dla 4 latka ??? Co wchodzi w sklad takiego party?
Poczestunek: kawaleczek pizzy, troche popcornu, chipsow i jakis herbatnikow.
Napoje.
Animacja: zabawy na duzych dmuchanych zjezdzalniach, skoki w basenie z pileczkami. Teatrzyk kukielkowy i tance z Myszka Miki (przebrany w kostium animator).
Na koniec tort.
Nie przecze. Dzieci sa szczesliwe. Solenizant i uczestnicy. Zaprosic mozna 20 osob i przewaznie jest to cala klasa.
Ja, w kazdym badz razie, w tym roku sobie odpuscilam i nie uleglam prosbom dziecka, ale w przyszlym roku chyba sie poddam.
Dlaczego o tych urodzinowych przyjeciach?
Jakies 2 tygodnie temu urodziny mial Josè. Jego mama pochodzi z Brazylii i jako poczestunek dla mam asystyjacych wlasne pociechy, zrobila kuleczki z mleka kondensowanego. Byly ich dwa rodzaje: kokosowe i kakaowe. Okazalo sie, ze takie kuleczki, sa nieodzownym i obowiazkowym punktem na brazylijskim przyjeciu, zaraz obok tortu. :-)
Kuleczki mi bardzo smakowaly, tak jak i calej reszcie, po cholere siedzacych tam mam.
Te kokosowe nazywaja sie Beijinho.
Mama Josè wytlumaczyla mi jak sie je robi. Prosto.


Bierzemy puszke kondensowanego mleka slodzonego, dodajemy 2 lyzki masla i umieszczamy w garnku. Gotujemy na malym gazie i mieszamy. Stopniowo masa zacznie gestniec i oddzielac sie od dna garnka. Nie nalezy gotowac za dlugo, bo po ostudzeniu kuleczki beda gumowate. Beijinho ma byc mieciutkie i ma sie rozplywac w ustach. Podczas pierwszej nieudanej proby gotowalam mase 15 minut i to bylo stanowczo za dlugo. Za drugim razem 7 minut. Idealnie.
Mase zdejmujemy z gazu i dodajemy do niej 2- 3 lyzki wiorkow kokosowych.
Mase wylewamy na talerz wysmarowany maslem i zostawiamy do calkowitego ostygniecia.


Gdy masa ostygnie, natluszczamy rece maslem i nabieramy porcje mleka. Formujemy z nich kulki wielkosci orzecha wloskiego i obtaczamy je w wiorkach kokosowych.
Kuleczki ukladamy bezposrednio na tacy lub w papilotkach.
Z puszki mleka (okolo 400 g) wychodzi okolo 30-35 kuleczek.


Pycha. Rozpywaja sie w ustach. Polecam.

Beijinho widzialam juz kiedys na blogu Mary - Slodziutkie okazje. Jesli macie ochote to zagladnijcie. Fajny blog o kuchni brazylijskiej pisany po polsku. :-)

giovedì 31 marzo 2011

Panini arabi - Pita


Ostatni post w tym miesiacu, podobno, juz napisalam. A tu niespodzianka - rzutem na tasme - przepis na arabsko - grecki chlebek pita. Buleczki do kebabu, gyrosa. Pierwszorzedny przepis z blogu Trattoria da Martina na pierwszorzedna pite !!!

Panini arabi - PITA
skladniki na 8 buleczek
500 g maki 0 (uzylam manitoby)
300 ml cieplej wody
8 g swiezych drozdzy
2 lyzeczki soli


Wykonanie:
1. W cieplej wodzie rozpuscic drozdze. Do miski wspypac make i sol. Wymieszac je.
Dodac wode i zagniesc sprezyste ciasto. Ciasto wyrabiamy jakies 10 minut od czasu do czasu wybijajac je o stolnice.
2. Dzielimy ciasto na 8 czesci o wadze okolo 1oo g kazda. Formujemy z nich kulki, przykrywamy i odstawiamy do wyrosniecia na okolo 20 - 30 minut. Kulki nalezy dokladnie zakryc, aby ciasto nam nie obeschlo. Ja zrobilam to wykladajac porcje ciasta na kilkakrotnie zlozony obrus i pozniej dokladnie je nim przykrylam.


3. Podrosniete kulki z ciasto rozwalkujemy na placuszki o srednicy okolo 12 - 14 cm. I ponownie odkladamy je do wyrosniecia na okolo 45 - 60 minut. Dokladnie je okrywamy. Ja zastosowalam poprzednia metode i dodatkowo przykrylam calosc kocem.


4. Okolo pol godziny przed pieczeniem nagrzewamy piekarnik, wraz z blacha, na ktorej bedziemy piec buleczki. Ustawiamy temperature na 250°C.
Ukladamy placuszki na goracej blaszce i pieczemy je okolo 8 - 10 minut. Podczas pieczenia buleczki napuchna jak male baloniki.
5. Po ostudzeniu buleczki przechowujemy w dobrze zamknietym, plastikowym woreczku. Pozostana wtedy mieciutkie i puszyste.

Przyznam, ze buleczki sa baaaaardzo smaczne! Pozostaja w srodku puste i po nakrojeniu swietne nadaja sie na kebab czy gyros. Polecam

domenica 20 giugno 2010

Tarte à la cassonade (Belgia), czyli tarta .....



..... z cukrem cassonade, wedlug miss_cocco .

Gdy ujrzalam przepis na ten deser, powiedzialam sobie: Musze to zrobic ! Straszny lasuch ze mnie, co odbija sie potem w lustrze.
Niestety :-((( Szczegolnie przed sezonem plazowym to straszna porazka.

Tarte à la cassonade
podaje za miss_cocco

Ciasto:
300 g maki
2 lyzki oleju
2 lyzki mleka
125 g masla o temperaturze pokojowej
1 zoltko

Masa:
300 g cukru cassonade lub brazowego cukru muscovado (*)
300 ml gestej slodkiej smietanki (**)
3 lyzki maki
1 jajko





Wykonanie

Ciasto:
Wszystkie skladniki zagniotlam razem.
Ciasto wylozylam na papier do pieczenia i rozwalkowalam plus minus na wielkosc formy.
Wlozylam papier z ciastem do formy i umiescilam w lodowce ,na czas robienia masy.
Uzylam formy o niskich,skosnych brzegach i srednicy 26 centymetrow.

Masa:
Podgrzalam polowe smietany i rozpuscilam w niej cukier. Ostudzilam.
Jajko rozbilam z reszta smietany.
Dodalam ostudzony cukier ze smietana.
Na koniec dodalam make.
Uzylam miksera.

Z lodowki wyciagnelam forme z ciastem. Przycielam nozem brzegi ciasta , aby je troche wyrownac.
Wylalam mase.
Pieklam ,we wczesniej nagrzanym piekarniku (termoobieg), 25 minut w temperaturze 180°C.


(*) Pomimo usilnych prob zdobycia cukru cassonade w pobliskich sklepikach i duzych centrach handlowych bylam zmuszona sie poddac i za rada samej miss_cocco uzylam cukru z trzciny cukrowej.
(**) Uzylam 250 ml smietanki i 50 ml mleka.

Wbrew temu co moglo by sie wydawac, ciasto nie jest bardzo slodkie.
Spod przy pieczeniu zupelnie sie nie odksztalcil. Tak jak go obcielam ,tak pozostal.



Dziekuje miss_cocco za przepis :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...